Google+ Pomysłowe Pieczenie: Biszkopt rzucany
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

niedziela, 19 maja 2013

Biszkopt rzucany

Szykuję dla Was wspaniały tort:-), ale za nim o nim będzie mowa chciałabym poświęcić osobny post tylko biszkoptowi:-). Jest to niezwykły biszkopt i uważam, że zasługuje na wyróżnienie:-). Piekę go od ponad roku i jest podstawą każdego tortu. Piecze go również moja mama, która od wielu lat była przekonana tylko do tego przepisu  i ciężko było ją namówić do wypróbowania czegoś nowego. Udało się, dała się namówić i piecze już tylko ten biszkopt:-)
Przepis jest niezawodny, z ręką na sercu piszę, że zawsze wychodzi i nie ma opcji by się nie udał, jeżeli oczywiście postępuje się zgodnie z instrukcją:-) i podanymi  wskazówkami. Biszkopt bez proszku do pieczenia, a w przypadku jej ciemnej wersji nawet bez mąki ziemniaczanej. To tylko 3 składniki, jajka, mąka i cukier:-). Sukces polega na prawidłowym ubiciu jajek , a po upieczeniu, opuszczeniu z wysokości foremki z biszkoptem na podłogę. Może wyda Wam się to trochę dziwne, tak mi się wydało gdy pierwszy raz czytałam o tym sposobie, ale musicie uwierzyć mi na słowo. Upieczcie go, opuście na podłogę i zaręczam Wam, że przepis na ten biszkopt  zostanie z wami na zawsze:-)
Podam przepis na jasną i ciemną wersję biszkopta, ale zdjęcia będą tylko ciemnej wersji, która będzie podstawą mojego wyjątkowego tortu:-)
Poza tym dziś obchodzony jest Światowy Dzień Pieczenia, niech ten biszkopt będzie więc wypiekiem tego dnia:-) 

W komentarzach pytacie w jakim calu rzuca się blaszką z biszkoptem:-). Chodzi o to, że dzięki temu biszkopt nie opada. Jego wysokość po wystygnięciu jest taka sama jak po upieczeniu. W komentarzach u Dorotki ( Moje Wypieki )doczytałam się również, że istnieje teoria, że pęcherzyki powietrza które nagromadzone są w cieście podczas studzenia powoli podchodzą do góry i zbijają się w większe. Gdy pęcherzyki te opuszczą ciasto, ono wtedy opada. Czynność rzucania sprawia, że proces wychodzenia pęcherzyków z ciasta jest znacznie przyspieszony i ciasto nie opadnie:-)





Składniki na biszkopt ciemny:

5 jajek
3/4 szklanki*cukru
2/3 szklanki mąki pszennej tortowej
1/3 szklanki kakao
* szklanka o pojemności 250 ml

Składniki na biszkopt jasny:

5 jajek
3/4 szklanki cukru
2/3 szklanki mąki pszennej tortowe
1/3 szklanki mąki ziemniaczanej 

Mąkę mieszamy z kakao i przesiewamy. W przypadku biszkopta jasnego mieszamy ze sobą dwie mąki i przesiewamy przez sitko.
Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Gdy piana zacznie nabierać sztywności zaczynamy dodawać cukier, łyżka po łyżce cały czas ubijając. Dodajemy żółtka, jedno po drugim ciągle ubijając. 
Do masy jajecznej wsypujemy mąkę z kakao ( lub mąki przy biszkopcie jasnym ) i bardzo delikatnie staramy się wmieszać je w ubite jajka. Ja to robię plastikową szpatułką, bardzo delikatnie aż wszystko połączy się w gładką i puszystą masę. 
Dno tortownicy o średnicy 20-22 cm wykładamy papierem do pieczenia. Nie smarujemy boków. Delikatnie przekładamy masę i wstawiamy do nagrzanego do 170 st C piekarnika. Pieczemy do suchego patyczka ok 35 minut. Po upieczeniu formę z biszkoptem wyjmujemy z piekarnika i z wysokości ok 50 cm zrzucamy ją na podłogę.
Ja ścielę ręcznik na podłodze i zrzucam foremkę z wysokości moich kolan:-)
Foremkę z biszkoptem wstawiamy z powrotem  do piekarnika i przy uchylonych drzwiczkach pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia.
Biszkopt bez problemu można przekroić na 3 części.
Gdy składam tort podstawa biszkoptu zawsze staje się wierzchem tortu:-)
Mam nadzieję, że dacie szansę temu przepisowi i wypróbujecie przy następnym Waszym torcie!!!


Źródło: Moje Wypieki

31 komentarzy:

  1. Biszkopt rzucany rzuca na kolana każdego smakosza tortów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnio dorwałam przepis na biszkopt, który bardzo mi odpowiada, ciekawa jestem co by zmieniło jakbym nim jeszcze rzuciła, ciekawe co by było z Twoim jakbyś nim nie rzuciła... hmm
    pozdrawiam Pomysłowe Pieczenie w Światowy Dzień Pieczenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak pamiętam Twój przepis jest prawie taki sam oprócz rzucania:-). Następnym razem nie rzucę swoim a Ty rzuć swoim:-).
      Dziękuję za pozdrowienia i pozdrawiam również:-)

      Usuń
  3. niezawodny przepis na biszkopt to podstawa :) zachowam Twój przepis i wypróbuję :) a wiesz jak ja się dziwiłam jak pierwszy raz piekłam biszkopt rzucany :D śmieje się do tej pory, bo czytałam przepis i czytałam i za nic nie mogłam zrozumieć o co chodzi z tym rzucaniem !!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby proste, a jak się słyszy po raz pierwszy o takim sposobie to dziwne się to wydaje:-). Po pierwszym zrzucie następne idą już gładko:-)

      Usuń
  4. Olimpio, niesamowite! A czy sprawdzałaś kiedyś jak wychodzi, gdyby nim nie rzucić? Strasznie jestem ciekawa co to rzucanie powoduje? Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie z Porto, które dziś oszalało z powodu zwycięstwa w lidze swojego ukochanego klubu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko nie, nie sprawdziłam:-), ale chyba to zrobię następnym razem by zobaczyć co się stanie:-). O teorii zrzucania dopisałam w przedmowie:-)
      Gratuluje zwycięstwa, wyobrażam sobie to szaleństwo i radość:-)

      Usuń
  5. Już kiedys o tym rzucanym słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to teraz warto wypróbować czy działa:-)

      Usuń
  6. Olimpio,
    czekam na tort...
    A biszkopt cudnej urody.
    Tyle czytam o ,rzucanym',że sama muszę przy kolejnej biszkoptowej okazji nim rzucić.
    Boję się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu ja bała się jak cholera, a gdybyś widziała moją mamę, też się bała. Ale po zrzucie była kupa śmiechu i dla takich chwil warto go zrzucić:-). Tort już niebawem:-)

      Usuń
  7. Olimpio, brak jest jednak wyjaśnienia z twojej strony, albo ja nie potrafię go znaleźć w twoim przepisie- jaki jest cel rzucania ?

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopisałam notkę w przedmowie:-)
      Pozdrawiam:-)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo w imieniu ciekawskich :)

      pozdrawiamy serdecznie

      Tapenda

      Usuń
  8. Nie rzucam biszkoptem, ale też mi ładny wychodzi :-) A może wychodził? Dawno go nie piekłam, muszę to ponownie sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy sposób jest dobry, jeśli wychodzi i jesteś zadowolona to najważniejsze:-)

      Usuń
  9. Olimpio, oczywiście znam "rzucany" i uważam za jeden z najlepszych biszkoptów jakie znam, ale też mnie zastanawia co by było, gdyby nim nie rzucić:-)). Wg. moich obserwacji, przed i po rzuceniu wygląda dokładnie identycznie...
    Niecierpliwie czekam na tort...:-)
    Miłego poniedziałku! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tort już zjedzony ale pięknie sfotografowany, teraz czeka na notkę i publikację:-). Chyba przy następnym pieczeniu nie zrzucę go i zobaczę co się stanie:-). Dodałam notkę w przedmowie na temat teorii rzucania:-)

      Usuń
  10. a porzucam sobie przy najbliższej okazji
    Wygląda pięknie

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze bałam się piec biszkopty;-) Mówisz, że nie opada jak się rzuci..?.Kurcze może spróbuję. Wolałam do tej pory kupić w cukierni gotowy, bo towarzyszył mi strach, że nie wyjdzie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepis sobie zachowuję bo zawsze mam problem z biszkoptami i ratuje się gotowymi:) pięknie się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Idealny biszkopt :) i idealny na torty i inne smakołyki ! Rewelacyjny przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W czerwcu czeka mnie pieczenie urodzinowego tortu, notuję przepis! :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyszedł Ci wzorowo ! A upiec biszkopt wbrew pozorom to nie taka prosta sprawa. Super :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja piekę tort w piątek i jeszcze do końca nie wiem jaki, chodzi za mną kawowy
    czekam na Twój przepis, byle do piątku :) a lepiej prędzej!

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny przepis, o taaaakie wysokie wyszły moje biszkopty na torta dla przyjaciółki ;) Bardzo polecam przepis i na stałe wpisuję w notesik !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. A jakie są proporcję składników na biszkopt o średnicy 26cm??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym powiększyła ilość składników o 1/3 przepisu czyli 7 małych jajek, cukru zostawiłabym tą samą ilość czyli 3/4 szklanki, 1 szklankę mąki pszennej tortowej i 3 łyżki mąki ziemniaczanej / na ciemny biszkopt 3 łyżki kakao.

      Usuń
  19. Biszkopt wyrósł idealnie!! Chociaż dałam 6 jajek, bo były duże. Ten przepis na pewno już ze mną zostanie. Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę:-) i również serdecznie pozdrawiam:-)

      Usuń