Google+ Pomysłowe Pieczenie: Chleby na zakwasie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chleby na zakwasie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chleby na zakwasie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 listopada 2014

Millers loaf na mące z Młyna Kopytowa




Ten chleb należy do jednych z moich ulubionych i bardzo często pieczonych chlebów. Ciasto chlebowe jest dość luźne, dlatego jeśli dopiero jesteście na początku przygody z pieczeniem chleba można go upiec w foremce. Ja formuję ten chleb w owalny bochenek i wkładam do wyrastania do koszyka a następnie piekę na kamieniu do pizzy. Chleb widoczny na zdjęciu upiekłam z części ciasta by pokazać, że w foremce też można go upiec. Jeśli macie ochotę na ten chleb to koniecznie zróbcie zakwas pszenny. By przygotować taki zakwas postępujemy dokładnie tak samo jak przy produkcji zakwasu żytniego z tą różnicą, że używamy mąki pszennej. Możecie bazować na tej instrukcji. Pamiętajcie, że do produkcji zakwasu i do ciasta chlebowego używamy najlepszej mąki jaka jest nam dostępna. Ja używam mąk z Młyna Kopytowa, bo uważam że te mąki są jedne z lepszych jakich używałam. Młyn ten posiada szeroką ofertę i przystępne ceny jak na mąki ekologiczne z certyfikatem dlatego tym bardziej zachęcam Was do odwiedzenia ich sklepu 





Składniki:

390 g aktywnego zakwasu pszennego


145 g mąki pszennej razowej


370 g letniej wody

1 łyżka soli

W misie miksera umieszczamy wszystkie składniki oprócz soli i hakiem wyrabiamy ciasto na wolnych obrotach miksera prze kilka minut. Następnie zwiększamy obroty miksera i wyrabiamy kolejne 5 minut. Wyrobione ciasto pozostawiamy na 20 minut by odpoczęło, po tym czasie do ciasta dodajemy sól i ponownie wyrabiamy przez chwilę na wolnych obrotach, a następnie 3 minuty na wyższych obrotach. Wyrobione ciasto chlebowe powinno być elastyczne, ale jego konsystencje będzie dość luźna. Przekładamy je do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 2 godziny w ciepłe miejsce. W tym czasie odgazowujemy je 4 razy co 30 minut. Po 2 godzinach z ciasta formujemy owalny bochenek i wkładamy do wysypanego mąką koszyka lub do wysypanej otrębami foremki, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. 
Piekarnik nagrzewamy do 240 st C razem z kamieniem do pizzy, na dno piekarnika wkładamy naczynie z 1/2 szklanki gorącej wody ( dzięki temu w piekarniku wytworzy się para ). Wyrośnięty chleb delikatnie przekładamy z koszyka na gorący kamień, nacinamy i wkładamy do piekarnika. Jeśli pieczemy w foremce to wystarczy, że natniemy chleb i włożymy razem z foremką do piekarnika. Pieczemy przez 10 minut, następnie zmniejszamy temperaturę do 200 st C i pieczemy kolejne 30 minut. Upieczony chleb postukany od spodu powinien wydać głuchy dźwięk. Chleb studzimy na kratce.






Źródło przepisu: książka Bourke Street Bekery

czwartek, 16 października 2014

Pszenny chleb z Tartine na Światowy Dzień Chleba

Chleb ten jest najczęściej pieczonym przeze mnie chlebem. Uwielbiam go pod każdym względem. Ma idealny kształt, smak i konsystencję. Dlatego z tym chlebem obchodzę dzisiaj World Bread Day



Składniki na leaven:

1 łyżka dojrzałego zakwasu np z tego przepisu
100 g wody ( musi być lekko ciepła ok 26 st.C)
50 g mąki pszennej ( może być zwykła )
50 g mąki pszennej razowej

Wszystkie składniki umieścić w plastikowym pojemniku i dokładnie wymieszać. Przykryć folią i odstawić na całą noc do fermentacji ( w temperaturze pokojowej ). Rano robimy test czy leaven jest gotowy. Nalewamy do miseczki ciepłą wodę i umieszczamy łyżeczkę leaven, jeśli leaven unosi się na powierzchni wody to znaczy, że jest gotowy do użycia. Jeśli jednak nie unosi się to musimy go pozostawić do dłuższej fermentacji w ciepłym miejscu. Do zrobienia chleba potrzebne będzie 100 g leaven, pozostałą część trzymamy w lodówce i przed kolejnym pieczeniem ocieplamy do temperatury pokojowej, dokarmiamy 100 g wody, 50 g maki pszennej i 50 g mąki pszennej razowej. Odstawiamy do fermentacji i postępujemy jak wyżej opisałam.

Składniki na ciasto właściwe: 

100 g leaven 
350 g wody + 25 g
400 g maki pszennej chlebowej
100 g mąki pszennej razowej
10 g soli morskiej

Do szklanej lub plastikowej miski wlać wodę. Woda powinna być letnia ok 27 st C. Do wody wlać leaven i wymieszać. Następnie wsypać obie mąki. Dokładnie wyrobić ręką do momentu aż nie będzie widać suchej mąki. Miskę przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na 30 minut by ciasto odpoczęło. Po tym czasie do ciasta dodać sól i 25 g wody. Wyrobić aż sól i woda połączy się z całością. Ciasto rozdzieli się od siebie ale podczas wyrabiania ponownie połączy się w całość. 
Ciasto odstawić do wyrastania na 3 godziny w ciepłe miejsce. W tym czasie należy je składać co 30 minut. Składamy nie wyciągając ciasta z miski. Możecie obejrzeć ten filmik na którym widać jak składać ciasto. W ciągu 3 godzin ciasto powinno być złożone 6 razy. Wyrośnięte ciasto będzie łatwo odchodzić od ścianek miski, nie powinno się mocno kleić. 
Ciasto przełożyć na posypany mąką blat i wyrobić składając je kilkakrotnie. Przykryć ściereczką i pozostawić na 20 minut. Ciasto powinno zachować kształt a jego boki powinny być zaokrąglone. Po tym czasie z ciasta uformować okrągły bochenek i przełożyć go do koszyka wysypanego mąką ryżową. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na ok 3 godziny. Ciasto powinno wypełnić cały koszyk i sięgać po jego brzegi. Jeśli chcemy piec chleb następnego dnia, koszyk można wstawić do lodówki na 12 godzin. Chleb można piec bezpośrednio po wyjęciu z lodówki ( chyba że mało wyrósł, wtedy czekamy aż wyrośnie i dopiero pieczemy ).
Piekarnik nagrzewamy do najwyższej temperatury u mnie 250 st. C 
Ja piekę w tym żeliwnym naczyniu z pokrywą klik, ale jeśli nie macie to można również na kamieniu do pizzy, wtedy musimy naparować piekarnik. Zarówno garnek jak i kamień należy rozgrzać na 30 minut przed pieczeniem chleba. 
Wyrośnięty chleb przekładamy do garnka, nacinamy, przykrywamy pokrywką, temperaturę obniżamy do 230 st i pieczemy przez 20 minut, następnie zdejmujemy pokrywę i pieczemy kolejne 25 minut. 
Studzimy na kratce.
Smacznego:-)







World Bread Day 2014 (submit your loaf on October 16, 2014)


środa, 15 października 2014

Zakwas żytni na ekologiczniej mące z Młyna Kopytowa



Piekę chleb już od ponad 2 lat, a na blogu nie ma jeszcze przepisu na zakwas:-). Przyszedł czas by to nadrobić i dzisiaj napiszę Wam jak powstaje mój zakwas. Zanim jednak to zrobię słów kilka o mące bo jakby nie patrzeć to główny składnik każdego zakwasu. Nie ukrywam, że im lepsza mąka tym lepszy zakwas a co za tym idzie, lepszy chleb. 
Od jakiegoś czasu używam bardzo dobrej i ekologicznej mąki z młyna, który ma ponad półwieczne doświadczenie w mieleniu zboża na mąkę. Młyn ten znajduje się na Podkarpaciu, a więc na terenach uznawanych za bardzo czyste. W związku z tym ich mąka ma bardzo wysoką jakość. Oprócz mąki można u nich nabyć również kaszę i otręby. Młyn posiada certyfikat na produkcję ekologiczną, jak dla mnie jest to bardzo wiarygodne miejsce a mąkę, którą używam polecam każdemu kto ceni sobie smak i jakość wypiekanego chleba. Zachęcam Was do zapoznania się z szeroką ofertą produktów jakie posiada młyn oraz do zakupu. Po szczegóły zapraszam na stronę Młyn Kopytowa 



Do produkcji swojego zakwasu użyłam ekologicznej mąki żytniej typ 720 oraz mąki żytniej razowej typ 2000 

By zrobić zakwasu nie potrzebna jest nam waga, wystarczy zapamiętać, że stosunek wody do mąki musi być 1:1, czyli na jedną porcje mąki musimy dodać mniej więcej tyle samo wody


Składniki zakwasu:


50 g ( ok 5-6 łyżek ) letniej wody

Mąkę i wodę połączyć ze sobą, całość dokładnie mieszając aż powstanie masa o konsystencji przypominającej gęste ciasto naleśnikowe. Mieszankę zakwasową przelać do wysokiego słoika, który przykryć lnianą ściereczką przymocowaną gumką recepturką. Słoik odstawić w ciepłe miejsce ( 24 st C ), na 24 godziny. 
Ja swój zakwas trzymam na lodówce, która stoi blisko grzejnika.

Tak wygląda zakwas po wymieszaniu składników 



Tak wygląda zakwas po 24 godzinkach


Po 24 godzinach widoczne są pęcherzyki powietrza, jest ich dość dużo i są małe. To oznacza, że zakwas zaczyna pracować i musimy go dokarmić, dodając mąkę i wodę. Zanim jednak to zrobimy 1/2 zakwasu wyrzucamy i dokarmiamy pozostałą część.

Pierwsze dokarmianie:

1/2 zakwasu z dnia poprzedniego

50 g mąki żytniej typ 720

  50 g leniej wody

Całość dokładnie mieszamy, pilnujemy by zakwas miał odpowiednią konsystencję, możemy to regulować dodając trochę więcej wody lub mąki. Po wymieszaniu składników, zakwas odstawiamy na kolejne 24 godziny. Po tym czasie ponownie wyrzucamy 1/2 część zakwasu a pozostałą część dokarmiamy. Czynność tą powtarzamy przez 7 dni dokarmiając połowę zakwasu z dnia poprzedniego ( drugą połowę wyrzucamy ) tą sama ilością mąki i wody.

 Po tym czasie zakwas jest gotowy do użytku i możemy piec na nim chleb. 


Aktywny zakwas powinien mieć widoczne pęcherzyki powietrza, powinno być ich dość dużo. Zapach zakwasu zależy od jego dojrzałości, ale powinien pachnieć lekko octowo. Im zakwas jest starszy tym jego octowy zapach jest silniejszy, po każdym kolejnym dokarmieniu zapach lekko łagodnieje.
Chleb można piec już 7 dnia po tym jak zostanie dokarmiony dnia 6. Pamiętajmy jednak, że zakwas musi być aktywny, musi pracować, kiedy zauważymy, że lekko opadł musimy ponownie go dokarmić kilkoma łyżkami mąki i wody i piec chleb po ok 4 godzinach od dokarmienia. 

Zakwas przechowujemy w szklanym słoiku,pod przykryciem i w lodówce. Gdy chcemy go użyć do zrobienia chleba, musimy wyjąć go z lodówki i pozostawić w temperaturze pokojowej do momentu aż się ociepli. Następnie dokarmić go 50 g  mąki i 50 g wody, ustawić w ciepłym miejscu i  po 6 godzinach można na nim piec chleb.

Zakwas, który ma widoczną ciemną pleśń, pokrytą włoskami oraz traci octowy zapach nie nadaje się do użytku. Taki zakwas musimy niestety wyrzucić i rozpocząć produkcję od początku.
Mam nadzieję, że opisałam produkcję zakwasu w przystępny sposób i, że zachęciłam Was do zrobienia swojego pierwszego zakwasu. W następnym wpisie podam Wam przepis na bardzo prosty chleb pszenno - żytni na zakwasie i z ekologicznej mąki z Młyna Kopytowa

niedziela, 16 marca 2014

Fougasse

w marcowej piekarni




Miałam go nie upiec, bo od jakiegoś czasu nie jem pieczywa, ale mąż zobaczył wypiek u innych blogerów i skwitował, no jak to a Ty nie pieczesz?

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Chleb Młynarza


Połączył nas w wirtualnej kuchni. Pszenno-żytni na zakwasie.


Ma tak chrupiącą skórkę, że nie można mu się oprzeć. Z samym masłem smakuje wyśmienicie, jedliśmy go gdy był jeszcze ciepły. Przyznam się, że jest jednym z lepszych chlebów jakie jadłam. Do tego jest prosty w wykonaniu, wystarczy mieć aktywny zakwas i chęci:-). Jest kolejnym wyjątkowym chlebem, bo łączy ludzi:-). Nas połączył w wirtualnej piekarni:-), jego zapach roznosił się w kilku kuchniach a smak wywołał na ustach nie jeden uśmiech:-)
Chlebek zaproponowała Renata Sharman http://forksncanvas.blogspot.com/ a piekły go:











Składniki na 1 bochenek:


Zaczyn (wieczór wcześniej):

        65 g mąki pszennej chlebowej (chyba typ 850)
       45 g wody
        1 łyżka aktywnego zakwasu żytniego
 
Wszystkie składniki zmiksować. Przykryć folią i pozostawić w temperaturze pokojowej przez 12 godzin (całą noc).

Ciasto właściwe:
       365 g mąki pszennej chlebowej
        20 g mąki żytniej (użyłam mąki żytniej pełnoziarnistej)*
         250 g wody
          pół łyżki soli
          cały 12-h zaczyn

Wszystkie składniki oprócz soli wymieszać ze sobą, przykryć folią lub ściereczką na 30-60 minut. Dodać sól i wyrobić przez kilka minut. Ciasto będzie dość klejące. Ciasto wyjąć na omączony blat i jeśli jest zbyt lejące, wgnieść trochę mąki,choć nadal musi być bardzo wilgotne i klejące. Przełożyć do naoliwionej miski , przykryć folią i odstawić  do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 2,5 godziny. W czasie wyrastania należy ciasto odgazować co 45 minut   poprzez składanie go na trzy, obrócenie o 90° i złożenie na pól.

Po wyrosnięciu (powinno podwoić objętość) uformować wąski bochenek, umieścić w bardzo dobrze omączonym koszyku do wyrastania lub ukształtować wąski podłużny albo okrągły bochenek bez koszyka, bo ciasto utrzymuje kształt. Bez koszyka najlepiej uformować bardzo wąski bochenek, gdyż ciasto  wyrośnie wszerz bardziej niż na wysokość. Wierzch obsypać obficie mąką. Jeśli formujemy w koszyku lub w innym naczyniu, szew ciasta powinien być u góry, jeśli bez naczynia lub koszyka, to szew powinien być na spodzie i powinien być dobrze sklejony. Należy chleb ułożyć na pergaminie, co ułatwi przenoszenie go na kamień do pieczenia . Odstawić do wyrośnięcia na tak długo aż niemalże podwoi objętość. U mnie trwało to  2 godzin. 
Nagrzać piekarnik do 220 °C (z termoobiegiem odpowiednio niżej). Na dnie piekarnika ustawić żaroodporne naczynie. Gdy piekarnik jest odpowiednio gorący, natychmiast naciąć chleb bardzo głęboko, minimum 3cm w najwyższym punkcie bardzo ostrym nożem, skalpelem lub żyletką. Wstawić chleb na kamień i natychmiast wlać szklankę wrzątku do żaroodpornego naczynia. Piec około 35-45 minut, można też obniżyć temperaturę po 20 minutach, jeśli chleb się zbytnio zarumieni. Chleb powinien wydawać głuchy dźwięk jeśli zapukamy palcem w spód. Studzić na kratce.
 Smacznego:-)

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Chleb pszenny z Tartine Bakery:-)

 Chleb z dawnych czasów


Ostatnio moim ulubionym autorem jest Chad Robertson a jego książka o chlebie i nie tylko należy do tych po które sięgam najczęściej. Książkę Tartine Bread  polecam każdemu kto kocha piec domowy chleb i chciałby nauczyć się jak upiec bochen z piekarni Tartine :-). 
Dzisiejszy post będzie pierwszym z serii wypieki Trtine ponieważ mam kilka wspaniałych przepisów z tej książki, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Zacznę od chleba podstawowego czyli Tartine Country Bread. Pyszny o dużych i nieregularnych dziurach i bardzo chrupiącej skórce. By go zrobić potrzebny nam będzie leaven czyli mieszanka zakwasu, mąki pszennej i mąki razowej. Ja swój leaven trzymam w lodówce obok tradycyjnego zakwasu żytniego i dokarmiam go za każdym razem gdy chcę piec ten chleb.W oryginale autor podaje przepis na 2 bochenki, ja jednak zmniejszyłam składniki i robię jeden bochenek.
Zapraszam więc na przepis:-)


Składniki na leaven:

1 łyżka dojrzałego zakwasu
100 g wody ( musi być lekko ciepła ok 26 st.C)
50 g mąki pszennej ( może być zwykła )
50 g mąki pszennej razowej

Wszystkie składniki umieścić w plastikowym pojemniku i dokładnie wymieszać. Przykryć folią i odstawić na całą noc do fermentacji ( w temperaturze pokojowej ). Rano robimy test czy leaven jest gotowy. Nalewamy do miseczki ciepłą wodę i umieszczamy łyżeczkę leaven, jeśli leaven unosi się na powierzchni wody to znaczy, że jest gotowy do użycia. Jeśli jednak nie unosi się to musimy go pozostawić do dłuższej fermentacji w ciepłym miejscu. Do zrobienia chleba potrzebne będzie 100 g leaven, pozostałą część trzymamy w lodówce i przed kolejnym pieczeniem ocieplamy do temperatury pokojowej, dokarmiamy 100 g wody, 50 g maki pszennej i 50 g mąki pszennej razowej. Odstawiamy do fermentacji i postępujemy jak wyżej opisałam.

Składniki na ciasto właściwe: 

100 g leaven 
350 g wody + 25 g
400 g maki pszennej chlebowej
100 g mąki pszennej razowej
10 g soli morskiej

Do szklanej lub plastikowej miski wlać wodę. Woda powinna być letnia ok 27 st C. Do wody wlać leaven i wymieszać. Następnie wsypać obie mąki. Dokładnie wyrobić ręką do momentu aż nie będzie widać suchej mąki. Miskę przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na 30 minut by ciasto odpoczęło. Po tym czasie do ciasta dodać sól i 25 g wody. Wyrobić aż sól i woda połączy się z całością. Ciasto rozdzieli się od siebie ale podczas wyrabiania ponownie połączy się w całość. 
Ciasto odstawić do wyrastania na 3 godziny w ciepłe miejsce. W tym czasie należy je składać co 30 minut. Składamy nie wyciągając ciasta z miski. Możecie obejrzeć ten filmik na którym widać jak składać ciasto. W ciągu 3 godzin ciasto powinno być złożone 6 razy. Wyrośnięte ciasto będzie łatwo odchodzić od ścianek miski, nie powinno się mocno kleić. 
Ciasto przełożyć na posypany mąką blat i wyrobić składając je kilkakrotnie. Przykryć ściereczką i pozostawić na 20 minut. Ciasto powinno zachować kształt a jego boki powinny być zaokrąglone. Po tym czasie z ciasta uformować okrągły bochenek i przełożyć go do koszyka wysypanego mąką ryżową. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na ok 3 godziny. Ciasto powinno wypełnić cały koszyk i sięgać po jego brzegi. Jeśli chcemy piec chleb następnego dnia, koszyk można wstawić do lodówki na 12 godzin. Chleb można piec bezpośrednio po wyjęciu z lodówki ( chyba że mało wyrósł, wtedy czekamy aż wyrośnie i dopiero pieczemy ).
Piekarnik nagrzewamy do najwyższej temperatury u mnie 250 st. C 
Ja piekę w tym żeliwnym naczyniu z pokrywą klik, ale jeśli nie macie to można również na kamieniu do pizzy, wtedy musimy naparować piekarnik. Zarówno garnek jak i kamień należy rozgrzać na 30 minut przed pieczeniem chleba. 
Wyrośnięty chleb przekładamy do garnka, nacinamy, przykrywamy pokrywką, temperaturę obniżamy do 230 st i pieczemy przez 20 minut, następnie zdejmujemy pokrywę i pieczemy kolejne 25 minut. 
Studzimy na kratce.
Smacznego:-)



piątek, 8 marca 2013

Chleb pszenno-żytni

Wspaniały miąższ, łatwy do wykonania jedynie czego potrzebujemy to czas:-)



Ostatnio brakuje mi czasu, praktycznie na wszystko. Tyle już nagromadziłam zdjęć, że nie wiem od czego zacząć uzupełniać wpisy na blogu. Powinnam robić to systematycznie bo wtedy jest łatwiej pisać i łatwiej przekazać ten magiczny moment w którym tworzymy:-). I choć o tym wiem to przez małe zamieszanie jakie teraz panuje w moim życiu, i do tego choroba która ponownie mnie dopadła jakoś wszystko zostaje w tyle.

czwartek, 21 lutego 2013

Chleb ukraiński

Taka kromeczka to coś wspaniałego nieprawdaż?
 




Czas na kolejny wyśmienity chlebek, który będzie gościł na moim stole bardzo często zaraz obok chleba żytniego czy wiejskiego. Jest bardzo prosty w przygotowaniu i pieczeniu. Może będzie to wasz pierwszy chlebek na zakwasie? Myślę, że warto od niego zacząć przygodę chlebową bo nawet Ci , którzy nie mają większego doświadczenia w pieczeniu chleba poradzą sobie.
A chleb jest pyszny, ma delikatny miąższ mimo tego, że jest na zakwasie żytnim i mące żytniej. Ma malutkie, regularne dziurki i bardzo mocno chrupiącą skórkę. Powiedziałabym, że to taka lightowa wersja chleba razowego.
Zapraszam:-)

niedziela, 27 stycznia 2013

Chleb pszenno - żytni na pszennym zakwasie

Millers loaf




To jest mój pierwszy chleb zrobiony na pszennym zakwasie. I na pewno nie ostatni. Ma bardzo dobre walory smakowe, sprężysty miąższ i małe, regularne dziurki. Warto go upiec choć potrzebujemy na to 2 dni, przy czym bardzo szybko się go wyrabia a długi jest czas oczekiwania na jego pieczenie. Po wyrobieniu wkłada się go na noc do lodówki i piecze następnego dnia.






niedziela, 13 stycznia 2013

Chleb wiejski na zakwasie


Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,
Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,
Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży
Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta.

Gdy wedle doświadczenia niechybnych probieży,
Nazajutrz ugniot miary właściwej dorasta,
Pierzyną ciepłą kryje pulchne ciało ciasta,
Kędy cierpliwie pory wypieku doleży.

I uklepawszy w płaskie półkule miąższ miękki
W gorący piec je wsuwa na długiej kociubie,
Skąd roztaczając zapach kuszący i miły

Wychodzą wnet pożywne, razowe bochenki,
Brunatne i okrągłe - ku piekarki chlubie -
Jak widnokrąg zoranych pól, co chleb zrodziły.

Leopold Staff z tomu "Tęcza łez i krwi", 1918




sobota, 5 stycznia 2013

Chleb orkiszowy na miodzie

Oczywiście  na zakwasie również:-)



Jeden z prostszych chlebów do przygotowania pod warunkiem, że ma się dobry, kilkumiesięczny zakwas. Oprócz tego,że jest łatwy to jest jednym z najlepszych chlebów orkiszowych jakie jadłam, a na pewno jakie upiekłam.
Ten na zdjęciu wyrastał w koszyku do wyrastania chleba a upiekłam go na kamieniu do pizzy. Chleb dzięki temu nabrał rustykalnego charakteru. Ale nic nie stoi na przeszkodzie by wyrastał i był pieczony w foremkach.
Z oryginalnego przepisu zmieniłam tylko rodzaj mąki orkiszowej i użyłam zamiast jasnej typ 700 mąki orkiszowej ciemnej ( pełnoziarnistej ). Jego dodatkową zaletą jest to, że jest bez dodatku drożdży:-)

czwartek, 20 grudnia 2012

Chleb orkiszowy na zakwasie

Mój ulubiony

Kolejny rewelacyjny wypiek. Dla wszystkich fanów chlebów orkiszowych. Ten nie ma sobie równego. Zachowuje świeżość do tygodnia a jego walory smakowe są wręcz uzależniające. Ma regularne dziurki, lekko słodki posmak dzięki dodanym rodzynkom i bardzo chrupiącą skórkę. Z tego przepisu robię orkiszowca co 2 tygodnie bo wychodzą dwa bochenki. Jeszcze mi się nie znudził.  Jeśli chodzi o czas przygotowania takiego chlebka to będą nam potrzebne 2 dni. Zaczynami w wieczór poprzedzający dzień pieczenia. Proszę się nie zniechęcać bo naprawdę warto.

Chleb orkiszowy na zakwasie z rodzynkami
Źródło inspiracji: Pracownia Wypieków

Składniki na zaczyn:
  • 100 g zakwasu żytniego
  • 200 g mąki orkiszowej z pełnego przemiału
  • 100 g wody
  • 50 g rodzynek
  • 50 g wrzącej wody
Zakwas, mąkę i 100 g wody umieścić w misce i dokładnie wymieszać. Przykryć folią i odstawić na 12 godzin.
W tym samym czasie w małej miseczce umieścić 50 g rodzynek i zalać je 50 ml wrzącej wody. Przykryć folią i również pozostawić na 12 godzin. Po tym czasie rodzynki zmiksować razem z wodą blenderem i dodać do zaczynu.

Pozostałe składniki na chleb:

  • 100 g mąki orkiszowej z pełnego przemiału
  • 400 g mąki pszennej
  • 200 g wody
  • 1 łyżeczka miodu
  • 10 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka soli morskiej
Do przygotowanego wcześniej zaczynu dodać pozostałe składniki i przy pomocy miksera wyrobić ciasto. Będzie ono miało lekko rzadką konsystencję.
Ciasto przelać do 2 foremek, keksówek o wymiarach 20 x 10 wysmarowanych masłem i posypanych otrębami. Przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Ciasto powinno urosnąć do wysokości foremki.
Wyrośnięte ciasto wstawić do zimnego piekarnika i nastawić go na 230 st.C, piec 10 minut następnie zmniejszyć temperaturę do 200 st. C i piec przez kolejne 25 minut. Chleb jest upieczony gdy postukany od spodu daje głuchy dźwięk.
Studzić na kratce.
Z białym serem , śledzikiem  lub wędzonym łososiem smakuje najlepiej:-)
Smacznego:-)
 



 
 




niedziela, 7 października 2012

Chleb żytni na zakwasie

Najlepszy jaki w życiu jadłam, im starszy tym lepszy!

 
To miał być chleb litewski, ale z braku kilku składników powstał po prostu najlepszy chleb żytni jaki jadłam. Zabrakło mi między innymi kminku i melasy, którą zastąpiłam słodem. Nigdy nie jadłam chleba litewskiego, ale jeśli ten smakuje idealnie to litewski pewnie będzie jeszcze lepszy. Ale to następnym razem jak zakupię kminek:-).
Wracając do żytniego muszę was uprzedzić, że nie jest to łatwy chleb do zrobienia, robi się go dwa dni i nie używa drożdży wiec konieczny jest dobrej jakości zakwas żytni. Ja robiłam ten chlebek według przepisu wspaniałej kobiety, która piecze chleby już od kilku lat i przestrzegłam wszystkich wskazówek prze z nią podanych a i tak chlebek nie urósł tak jakbym chciała, ale wystarczająco byłabym zadowolona:-).
Chlebek jest ciemny i wilgotny, należy do tych ciężkich chlebów żytnich, które idealne smakują z masłem i ulubioną konfitura lub jajecznicą. Ja piekłam go w środę, a dzisiaj smakuje jeszcze lepiej niż dzień po upieczeniu :-)Polecam!

czwartek, 22 marca 2012

Razowy chleb słodowy



 Chleb z tej mąki jak dla mnie pobił chleb orkiszowy. Przede wszystkim ze względu na walory smakowe. Już od dłuższego czasu miałam w swojej spiżarce mąkę która po angielsku nazywa się malted brown flour ( słodowa mąka razowa) i tak za bardzo nie wiedziałam co z nią zrobić. Postanowiłam poeksperymentować:-). Efektem czego jest jeden z pyszniejszych chlebów jakie jadłam. Ma zwarty i wilgotny miąższ i co najważniejsze, taką orzechową nutkę smakową. Idealnie smakuje z moją ulubioną konfiturą pomarańczową i dużą ilością masełka:-). Polecam wszystkim miłośnikom chlebów razowych.

niedziela, 4 marca 2012

Chleb z San Francisco z twistem


Jak ja kocham niedzielę, zawsze planuję, że odpocznę, pomaluję paznokcie, poczytam dobrą książkę a mój mąż przygotuje niedzielny obiad. No i na planowaniu się kończy bo niedziele  spędzam jak zwykle w kuchni z nowymi przepisami.