Google+ Pomysłowe Pieczenie: Tłusty czwartek
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tłusty czwartek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tłusty czwartek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 października 2017

Placki

delikatne i puszyste



Placki te robimy w każdą sobotę a moja córka jest mistrzynią w przygotowywaniu ciasta na nie. Przepis jest tak prosty i nie trzeba nawet mieć miksera, wystarczy trzepaczka i dobra patelnia:-) Placki z tego przepisu wychodzą bardzo puszyste i gdy dodamy do nich ulubione owoce, bitą śmietanę i polejemy miodem to zapewniam was, że będzie to wasze najpyszniejsze śniadanie. Moja rodzina uwielbia takie poranki:-)


Składniki:

2 jajka

szczypta soli

1 szklanka mąki pszennej ( 170 g )

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1/4 szklanki oleju

1 łyżka cukru pudru

2/3 szklanki mleka

olej do smażenia 

Przygotowujemy 2 miski. Oddzielamy białka od żółtek i do jednej miski dajemy żółtak a do drugiej białka. Do miski z żółtkami dodajemy cukier i ucieramy na jasną i puszystą masę. Następnie przesiewamy mąkę razem z proszkiem do pieczenia i dodajemy do żółtek w 3 turach na zmianę z mlekiem, dokładnie mieszając każdą dodaną porcję. Wlewamy olej i łączymy z ciastem, które będzie dość gęste. Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywno a następnie dodajemy do gotowego ciasta również w 3 turach, staramy się dokładnie ale delikatnie wmieszać białka tak by całą masa była mocno napowietrzona. 
Placki smażymy na patelni wysmarowanej olejem, na złoty kolor z obu stron. Podajemy z ulubionymi dodatkami.
Smacznego:-)





wtorek, 15 stycznia 2013

Pączki Gniazda

A dokładnie pączki hiszpańskie


Upiekłam je wczoraj wieczorem na podwieczorek. Zdjęcia takie trochę niewyraźne bo robione praktycznie po ciemku:-), ale musicie mi wybaczyć bo bardzo mi zależało na tym by Wam je pokazać. Jest karnawał, za kilka tygodni tłusty czwartek, więc pączusie idealne na te dwie okazje i nie tylko. Powiem Wam, że ja robię je wtedy kiedy mam lenia a rodzina ma ochotę na pączki. Oni krzyczą pączki a ja robię gniazda i wszyscy są szczęśliwi. Gniazda robi się z parzonego ciasta , które przy pomocy rękawa cukierniczego wyciska się na papier do pieczenia i smaży na oleju. Ich wielką zaleta jest to, że są bardzo delikatne, rozpływają się w ustach. Inni może powiedzą, że to ich wada bo chce się je jeść bez umiaru i ciągle czuje się niedosyt. Smakują idealnie z  cukrem pudrem, lukrem lub można je maczać w ulubionym słodkim sosie jak czekolada, karmel czy sos budyniowy. Jest to taka szybka wersja pączkopodobna:-).
Zapraszam:-)

czwartek, 10 stycznia 2013

Racuchy biszkoptowe ze skórką cytrynową i mlekiem kokosowym

Dziś wróciły przymrozki. Zima daje o sobie znać i przypomina, że jest styczeń. Bo powiem szczerze, że całkiem o tym zapomniałam. Przez kilka tygodni termometr pokazywał plus 10 stopni, a to iście nie styczniowa temperatura. Pochowałam czapki, szaliki, rękawiczki i na moment przestroiłam się na wiosenny byt. Miałam nawet ochotę zrobić babeczki z truskawkowym kremem, ale darowałam sobie bo choć zapomniałam o styczniu to całkowicie zdaję sobie sprawę,że to nie sezon truskawkowy:-).
Tymczasem  podczas spaceru zimne powietrze krążyło mi w nozdrzach, było czyste i rześkie, moje poliki zrobiły się czerwone.
Pomyślałam o śniadaniu, bo wyszłam z domu o pustym żołądku. Tak tak , wiem, że to nie najlepszy pomysł ale zdarza mi się to naprawdę bardzo rzadko. Miałam ochotę na ciepłe śniadanie, nie jakąś tam kanapkę czy płatki z mlekiem ( bo takowe jadam tylko z zimnym ). Zachciało mi się racuchów, tak, nadzwyczajnie racuchów. Tylko nie zwyczajnych racuchów, miałam ochotę na biszkoptowe, delikatne, aromatyczne pachnące cytryną. Na mleczku kokosowym bo takie są najlepsze:-)
Zapragnęłam poczuć w nozdrzach pyłek cukru pudru.
Zapraszam więc na śniadanie i ciepłe racuszki biszkoptowe :-)




niedziela, 16 grudnia 2012

Chruściki chrusty faworki

A może tak chrusta???


Tak wiem, wiem jest okres przedświąteczny a nie karnawał czy tłusty czwartek. Ale jakoś tak mnie naszło na chruściki, że nie mogłam się powstrzymać od napisania tego postu. Chcę byście poznali te faworki bo są najlepsze i znikają w mgnieniu oka. Poza tym będzie jak znalazł na tłusty czwartek w  przyszłym roku. Przepis dostałam od mojej mamy. Ona od zawsze robi te faworki i czesto są na sylwestrowym stole. Są u nas w domu takim symbolem dostatku na nadchodzący Nowy Rok. Jak więc widzicie Sylwester to również dobra okazja by usmażyć faworki.