Google+ Pomysłowe Pieczenie

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Dyniowe Latte

idealny napój na chłodne dni



Święta zbliżają się wielkimi krokami, ale u mnie wciąż trwa dyniowe szaleństwo. Miałam ostatnio duże fotograficznie zlecenie właśnie z dynią w roli głównej i moja kuchnia była dosłownie zawalona różnymi jej odmianami. Mój mąż stwierdził, że jak nie przestanę podawać kolejnych dyniowych wymysłów to już nigdy nie będzie mógł na nią spojrzeć. Na szczęście ten trunek dostał miano najlepszej smakowej kawy w tym roku. Dlatego postanowiłam podzielić się z Wami przepisem na dyniowe latte, niech rozgrzeje Was w te mroźne poranki, które ostatnio często wprowadzają nas w dzień.


Składniki:

200 ml mleka

30 g dyniowego pure

1 łyżeczka syropu z agawy

1/8 łyżeczki mielonego cynamonu

szczypta mielonego imbiru

szczypta mielonej gałki muszkatołowej

100 ml dobrej jakości kawy espresso

W małym garnku zmiksować mleko, syrop z agawy i  dyniowe pure. Całość podgrzać na średnim ogniu, cały czas mieszając by nie przypalić. Kiedy mleko zacznie lekko się gotować dodać przyprawy. Gorące mleko najlepiej spienić i przelać do szklanki, dodać zaparzoną kawę espresso.

Smacznego:-)







piątek, 21 października 2016

Tarta dyniowa

najlepsza z najlepszych:-)


Zostałam zmobilizowana do napisania przepisu i po ponad 2 miesiącach przerwy wreszcie wpadłam na bloga. Ci, którzy mnie śledzą wiedzą, że więcej dzieje się na moim facebookowym fanpage, bo właśnie tam najczęściej wstawiam jakieś notki czy zdjęcia. Na pisanie przepisów brakuje mi czasu podobnie jak na wiele innych rzeczy, no ale takie życie i nie ma co narzekać!
Nie będę się rozpisywała na temat braku czasu bo to by świadczyło o tym, że w sumie go mam skoro piszę długi elaborat:-), więc od razu przejdę do sedna.
Tarta dyniowa czyli tradycyjny pumpkin pie, jest u mnie pieczona każdego roku. Każdego roku również modyfikuję ją bo wciąż mam nadzieję, że wyjdzie lepsza. Zazwyczaj wychodzi i wtedy mówię sobie, że już mam tą najlepszą z najlepszych, aż do następnego roku. No i mamy następny rok, a ja mam tą najlepszą z najlepszych tart i tym razem piszę przepis i kończę na poszukiwaniu bo to jest właśnie ta jedyna najpyszniejsza ever!!! Mega kruchy spód i aromatyczne nadzienie do tego słodkie beziki i czekolada. Powiedzcie sami czy to nie idealne połączenie?:-). Serdecznie polecam i obiecuję, że przepis was nie zawiedzie:-)




Składniki na spód:

200 g mąki pszennej

150 g zimnego masła

50 g cukru pudru

3 łyżki zimnej wody

Mąkę i cukier puder przesiewamy do misy malaksera. Dodajemy pokrojone na kawałki masło i miksujemy do momentu otrzymania okruchów wielkości groszku. Dodajemy wodę i miksujemy aż całość połączy się w kulę ciasta. Ciasto zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na 60 minut lub do zamrażalnika na 20 minut.
Po tym czasie schłodzone ciasto rozwałkowujemy na okrągły placek o grubości 3 mm i wykładamy nim formę do tarty o średnicy 25 cm. Formę z ciastem wkładamy ponownie do lodówki na 30 minut.
Następnie rozgrzewamy piekarnik do 190 st C, wyjmujemy schłodzone ciasto, na które wykładamy papier do pieczenia i wysypujemy kulki ceramiczne. Formę wkładamy do piekarnika i pieczemy przez 15 minut. Następnie zdejmujemy obciążenie z tarty i pieczemy kolejne 10 min, aż ciasto się lekko zarumieni. 
Po tym czasie wyjmujemy tartę z piekarnika, obniżamy temperaturę do 175 st C i na podpieczony spód wylewamy nadzienie dyniowe. Pieczemy 45 - 50 minut. Upieczoną tartę studzimy do temperatury pokojowej a następnie wstawiamy na noc do lodówki. 
Dekorujemy pokruszonymi bezikami i polewamy ulubioną czekoladą.

Składni na nadzienie:

1 szklanka puree z dni *

1 szklanka puree z pieczonego jabłka *

150 ml skondensowanego mleka ( słodzone )

1/2 szklanki śmietany 36%

2 łyżki mąki pszennej

1 łyżka mąki ziemniaczanej

2 jajka

1 żółtko

1 łyżeczka cynamonu

1/2 łyżeczki imbiru

1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej 

* By otrzymać puree z dyni i jabłka należy upiec je a następnie upieczony miąższ z owoców zmiksować. Ja piekę dynię i jabłko razem w żaroodpornym naczyniu w temperaturze 190 st C przez 40 minut.  

Wszystkie składniki nadzienia dokładnie miksujemy, aż powstanie masa w konsystencji przypominająca gęste ciasto naleśnikowe. Tak przygotowanie nadzienie wylewamy na podpieczony spód i pieczemy jak wyżej opisałam. 




poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Ucierane ciasto z truskawkami na semolinie

pyszne!



Nie ma nic prostszego niż ucierane ciasto z ulubionymi owocami. U mnie sezon na truskawki wciąż trwa więc zajadamy się nimi na potęgę:-). Wczoraj upiekłam ciasto właśnie z truskawkami i skórą cytrynową, do ciasta dodałam semolinę co nadało mu super strukturę. Nie jest ciężkie i idealnie smakuje  jeszcze ciepłe z gałką lodów waniliowych. Zamiast truskawek możecie dodać maliny, porzeczki, jagody  lub agrest. Ciasto nie jest przesłodzone i jeśli dotrwa do dnia następnego wciąż będzie świeże:-)


Składniki


180 g masła w temperaturze pokojowej

2/3 szkl drobnego cukru do wypieków

skórka otarta z 1 ekologicznej cytryny

1 łyżeczka pasty z wanilii

3 jajka

1/4 szkl kefiru

80 g semoliny

150 g mąki pszennej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

300 g truskawek

cukier puder do posypania

W misie miksera miksujemy masło i cukier na jasną i puszytsą masę. Dodajemy skórkę z cytryny i pastę z wanilii. Pojedynczo dodajemy jajka i dokładnie miksujemy po każdym dodanym jajku. Dodajemy kefir.

Mąkę przesiewamy razem z proszkiem do pieczenia i dodajemy do masy jajecznej, dodajemy również semolinę. Miksujemy aż wszystkie składniki dokładnie się połączą.

Masę przekładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównujemy. W masę wciskamy połówki umytych truskawek. Foremkę wkładamy do nagrzanego do 175 st C piekarnika ( u mnie z termoobiegiem ) i pieczemy 40 minut. Sprawdzamy drewnianym patyczkiem czy ciasto się upiekło, jeśli patyczek wyjmiemy suchy to znaczy, że ciasto jest gotowe.

 Ciasto pozostawiamy w formie jeszcze 5 minut a następnie wyjmujemy i studzimy na kratce. Posypujemy cukrem pudrem, można podawać z lodami i dodatkową porcją owoców:-)