Google+ Pomysłowe Pieczenie: Torty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Torty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Torty. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 września 2014

Czekoladowe ciasto z wiśniówką

uzależniające





Moje ostatnie odkrycie to wilgotne i mocno alkoholowe ciasto czekoladowe, które uzależnia. Zobaczyłam je na blogu Ósmy kolor tęczy i wiedziałam, że muszę je upiec. Poczyniłam w przepisie bardzo malutkie zmiany:-), efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Ciasto bardzo pęka z wierzchu, ale mi to odpowiada, ponieważ gdy poleje się je solonym karmelem, który delikatnie wypełnia pęknięcia nie ma nic lepszego podczas degustacji:-). Karmel wkrada się wgłąb ciasta i nadaje mu dodatkowych walorów:-). Jeśli zrobicie to ciasto to nie podawajcie go dzieciom:-), dozwolone tylko dla dorosłych! Nie jest za słodkie i choć wygląda na bardzo ciężkie to takie nie jest. Gorąco polecam!





Składniki:

200 g masła

100 g gorzkiej czekolady ( 80% kakao )

1/2 szklanki kakao

1/2 szklanki cukru

1/2 szklanki ciemnego cukru muscovado

50 ml mleka

150 ml wiśniówki ( ja użyłam cherry brandy liqueur )

3 jajka

2 szklanki mąki pszennej

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

1/4 łyżeczki soli morskiej

W garnku umieszczamy masło, połamaną na kawałki czekoladę dodajemy kakao, cukier, mleko. Całość podgrzewamy do momentu aż wszystko się połączy. Zdejmujemy z ognia i wlewamy wiśniówkę. Pozostawiamy do lekkiego ostygnięcia. Masę przelewamy do miksera i dodając jajko po jajku miksujemy. Na koniec wsypujemy przesianą z proszkiem i solą mąkę i miksujemy do całkowitego połączenia się z masą. Masa będzie dość rzadka. 
Masę przelewamy do okrągłej formy o średnicy 20 cm, wysmarowanej masłem i wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175 st C ( z termoobiegiem ) przez 50 minut, do suchego patyczka. Po upieczeniu pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia. Wierzch polewamy karmelem.




Składniki na solony karmel:

150 g cukru

50 g masła w temperaturze pokojowej

1/4 łyżeczki soli morskiej

45 ml śmietany kremówki

Do garnka wlewamy śmietanę kremówkę i doprowadzamy do wrzenia. Zdejmujemy z ognia i odstawiamy.

Na suchą patelnię wysypujemy 1/3 część cukru, podgrzewamy do momentu aż cukier rozpuści się. Dodajemy pozostałą część cukru i ponownie podgrzewamy aż cukier rozpuści się i nabierze bursztynowego koloru. Do rozpuszczonego cukru wlewamy śmietanę ( powinna być ciepła )i dodajemy sól, mieszamy aż połączy się z cukrem. Patelnię zdejmujemy z palnika i dodajemy masło, kawałek po kawałku, cały czas mieszając. Pozostawiamy do ostygnięci i lekkiego zgęstnienia. Karmelem polewamy wierzch ciasta.

Smacznego!



Źródło inspiracji: Ósmy kolor tęczy

środa, 30 lipca 2014

Pavlova z jeżynami

moja pierwsza i dla mamy:-)



Wstyd się przyznać, ale zapomniałam o imieninach mojej mam, które obchodziła 20 lipca. Natłok zajęć oraz kilka projektów w które się zaangażowałam sprawiają, że czasami nie wiem jaki mamy dzień tygodnia, o dacie nie wspomnę. Wiem, wiem to mnie wcale nie usprawiedliwia dlatego mama powinna się obrazić:-). Naszczęście moja mama jest bardzo wyrozumiałą osobą i nie w głowie jej obrażanie:-). Tak czy siak wracając do Pavlovej, gdy ją robiłam moje myśli skierowane były właśnie w stronę mojej mamy, bo bezy są jej ulubionym deserem. Gdy tak dosypywałam cukru do ubijających się białek, myślałam sobie jak fajnie byłoby zrobić tą Pavlovą dla mamy, tak bez okazji, piękny wypiek dla pięknej kobiety i nagle dotarło do mnie, że przegapiłam jej imieniny((((. Dlatego gdy formowałam białka do kształtu Pavlovej włożyłam w to całe swoje serce, by wyszła naprawdę piękna. Mamuś droga to dla Ciebie z najlepszymi życzeniami imieninowymi, by spełniły się wszystkie Twoje marzenia:-)
A przy okazji jest to moja pierwsza Pavlova i gdy wstawiłam jej zdjęcie na facebooku, wywołała bardzo dużo pozytywnych emocji dlatego dziękuję Wam drodzy czytelnicy za każde miłe słowo i wszystkie komplementy jakie otrzymałam, to bardzo miłe. 





Składniki na bezę:

białka z 7 średnich jajek

500 g drobnego cukru do wypieków

2 łyżki mąki ziemniaczanej

2 łyżki soku z cytryny


Podstawowa zasada to prawidłowe ubicie białek, jeśli je dobrze ubijecie to już połowa sukcesu. Druga zasada to prawidłowe wysuszenie w niskiej temperaturze przez odpowiednio długi czas.


Białka ubijamy w misie miksera tak by powstała piana. Zaczynamy stopniowo dodawać cukier, najlepiej łyżka po łyżce, pamiętając o tym by dokładnie zmiksować po każdej dodanej łyżce. Ja nastawiam sobie stoper i dodaję cukier co 45 sekund. Mam wtedy pewność,że cukier dokładnie zmieszał się z białkami. Gdy cały cukier będzie już zmiksowany dodajemy mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny i miksujemy jeszcze przez 2 minuty. Dobrze ubita piana powinna być sztywna i błyszcząca a gdy rozetrzemy ją między palcami nie powinniśmy czuć kryształków cukru.

Piekarnik nagrzewamy do 120 st.C. 


Blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia na którym rysujemy koło o średnicy 25 cm. Na koło wykładamy pianę z białek i formujemy kształt Pavlovej. Najlepiej robić to przy użyciu noża cukierniczego, formując pianę ku górze na kształt nie rozwiniętego pączka kwiatowego np róży. Środek bezy zostawiamy pusty do połowy, to miejsce wypełnimy kremem.


Blachę z uformowaną bezą wstawiamy do piekarnika na 30 minut a następnie zmniejszamy temperaturę do 100 st.C i suszymy bezę przez 90 minut.

W międzyczasie robimy krem.






Składniki na krem:

250 g serka mascarpone

300 ml śmietany kremówki

2 łyżki cukru pudru

300 g dowolnych owoców u mnie jeżyny do dekoracji

Serek i śmietana powinny być schłodzone.
Serek mieszamy ze śmietaną i ubijamy do konsystencji kremu, pod koniec ubijania dodajemy cukier puder. 
Kremem wypełniamy środek wystudzonej Pavlovej a na krem wykładamy owoce.

Smacznego:-)







środa, 28 maja 2014

Czereśniowiec na oleju rzepakowym

to najlepsze połączenie czekolady, sernika i musu czereśniowego:-)




 Kilka dni temu z tym właśnie ciastem moja mam, moja siostra i ja obchodziłyśmy Dzień Matki:-). Nie mogłam upiec lepszego ciasta, jednogłośnie został okrzyknięty najlepszym tortem tego lata, choć lato jeszcze się nie rozpoczęło. Tort jest wyjątkowo lekki i nie przesłodzony, ja jak nigdy zjadłam 2 kawałki:-). Dodatek oleju rzepakowego sprawił, że biszkopt jet lekko wilgotny, nie kruszy się i nie trzeba go nasączać. Dodatkowo olej rzepakowy jest naturalnym źródłem kwasów omega-3 i dlatego jeśli mam możliwość to w swoich przepisach zastępuję nim masło.
Warstwa sernikowa idealnie łączy się z piankową warstwą czereśniową a czekolada dopełnia całości i razem z maślanym kremem dodaje słodyczy. Można zrobić go w tradycyjny sposób czyli biszkopt przekroić na 3 części i każdą część przełożyć warstwą sernika i musu. Można, tak jak ja pobawić się i stworzyć tort, który w środku będzie miał kwadraciki z ciasta. Zachęcam do zabawy bo nie ma nic przyjemniejszego jak radość tworzenia:-) a potem degustowania:-)
Zapraszam!




Składniki na biszkopt na formę o średnicy 23 cm lub 20 cm z wysokim bokiem:


6 jajek

1/2 szklanki cukru

3 łyżki kakao

110 g mąki pszennej

3 łyżki oleju rzepakowego

Wszystkie składniki maja mieć temperaturę pokojową! 

Ja piekłam swoje ciasto w tortownicy 20 cm z wysokim bokiem. Tortownicę należy wysmarować masłem ( tylko dno ) i wyłożyć papierem do pieczenia

Całe jajka i cukier ubijamy na jasną i puszystą masę. Ja ubijałam mikserem ręcznym przez 20 minut.
Mąkę i kakao przesiewamy przez sito.

Do masy z jajek i cukru w 3 turach dodajemy mąkę z kakao delikatnie mieszając tak by masa nie straciła swojej puszystości. Na koniec do oleju rzepakowego dodajemy łyżkę masy, mieszamy a następnie wlewamy do całości masy, delikatnie mieszając aż olej całkowicie połączy się z ciastem. Całość przelewamy do przygotowanej formy.
Formę wstawiamy do nagrzanego do 175 st C piekarnika i pieczemy do suchego patyczka ok 40 minut.
Po tym czasie uchylamy piekarnik i pozostawiamy w nim biszkopt do całkowitego ostygnięcia.
Przed otworzeniem obręczy foremki bierzemy nóż i objeżdżamy nim wkoło ciasta, tak by oddzielić ciasto od formy. Odpinamy obręcz i wyjmujemy biszkopt. 
Nożem z ząbkami kroimy go na 3 części z tego część środkowa ma być najgrubsza. 
W środkowej części, tej najgrubszej wycinamy koło tak by powstała obręcz o szerokości 2,5 cm. Następnie z pozostałego koła wycinamy drugą, mniejszą obręcz o tej samej szerokości 2,5 cm.
Mamy mieć 2 całe blaty i dwie obręcze, większą i mniejszą:-)


Składniki na warstwę sernikową: 

100 g sera białego zmielonego 3 krotnie

200 g serka mascarpone

150 g białej czekolady

80 ml śmietany kremówki

2 łyżeczki żelatyny

2 łyżki gorącej wody

kilka kropel różowego barwnika

Czekoladę rozpuszczamy w mikrofali lub kąpieli wodnej. 
Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie zostawiamy do przestygnięcia. 
Śmietanę ubijamy na sztywno.
Ser i serek mascarpone miksujemy na gładką masę, dodajemy roztopioną czekoladę i miksujemy. Do masy serowej dodajemy ubita śmietanę i delikatnie mieszamy aż połączy się z serem. Do żelatyny dodajemy łyżkę masy serowej mieszamy i wlewamy do całości, dokładnie mieszamy. Na koniec dodajemy kilka kropel barwnika, mieszamy.
  


Składniki na mus czereśniowy:

300 g czereśni

150 g białej czekolady

1 łyżka soku z cytryny

200 ml śmietany kremówki

2 łyżeczki żelatyny

2 łyżki gorącej wody

Czereśnie bez pestek umieszczamy w blenderze razem z sokiem z cytryny i miksujemy na mus. Mus przecedzamy przez sitko. 
Śmietanę ubijamy na sztywno.
Czekoladę rozpuszczamy w mikrofali lub kąpieli wodnej.
Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie zostawiamy do przestygnięcia. 
Do musu czereśniowego dodajemy czekoladę, mieszamy. Następnie dodajemy ubitą śmietanę i ponownie mieszamy.
Do żelatyny dodajemy łyżkę musu mieszamy i wlewamy do całości, dokładnie mieszamy. 




 Składniki na krem na boki tortu:

białka z 3 jajek

1/2 szklanki cukru

210 g miękkiego masła

kilka kropel różowego barwnika

Białka wlewamy do żaroodpornej miski i wsypujemy cukier. Miskę umieszczamy nad garnkiem z wrzącą wodą i mikserem ręcznym zaczynamy ubijać białka. Ubijamy tak długo aż cukier całkowicie rozpuści się w białkach. Zdejmujemy miskę z garnka i nadal miksujemy aż białka ubiją się na puszysta masę ( tak jak do bezy ) a całość uzyska temperaturę pokojową. Do ubitej masy dodajemy masło, kawałek po kawałku cały czas miksując.
Masa zrobi się dość rzadka ale taka ma być, gdy będziemy dłużej miksować masa zacznie przyjmować pożądaną konsystencję, będzie gładka i kremowa. Na koniec dodajemy kilka kropel barwnika i ponownie miksujemy aż krem nabierze jednolitej barwy.


Składniki na polewę czekoladową:

50 g czekolady mlecznej

50 gram czekolady gorzkiej

1 łyżka syropu z agawy

200 ml śmietany kremówki

Śmietanę wlewamy do garnuszka i doprowadzamy do wrzenia. Zdejmujemy z ognia i dodajemy do niej połamaną na kawałki czekoladę. Pozostawiamy na kilka minut a następnie mieszamy aż powstanie gładka polewa, dodajemy syrop z agawy, mieszamy.

Złożenie tortu:

Na dno tortownicy wykładamy pierwszy blat, lekko smarujemy go masą sernikową a następnie wykładamy pierwszą, większą obręcz z ciasta. Dociskamy do dna a następnie w środek wlewamy masę sernikową. Wstawiamy do lodówki na 20 minut aż lekko stężeje. 
Na warstwę sernikową układamy drugą, mniejszą obręcz z ciasta. Do środka i na boki wlewamy mus czereśniowy. Wstawiamy do lodówki na 1 godzinę. 
Drugim blatem przykrywamy całe ciasto. 
Boki Tortu smarujemy maślanym kremem. 
Zimną polewę czekoladową wylewamy na wierzch tortu. Gdy polewa lekko zastygnie, tort dekorujemy czereśniami. 

Smacznego!










piątek, 23 maja 2014

Zakręcony torcik truskawkowy z naleśników na oleju rzepakowym

z galaretką i musem truskawkowym



Wspaniała propozycja na każde letnie przyjęcie. Prezentuje się przepięknie a smakuje rewelacyjnie. Truskawki, galaretka, naleśniki to chyba ulubione przysmaki każdego dziecka myślę więc że taki torcik byłby idealny na urodzinowe przyjęcie dla małych księżniczek:-) i nie tylko! Naleśniki do torciku usmażone są oczywiście na oleju rzepakowym bo jak wiemy olej rzepakowy jest naturalnym źródłem kwasów omega-3 i dlatego powinniśmy używać go w swojej kuchni nie tylko do sałatek czy ciast ale również do smażenia.
Torcik ten to mój mały eksperyment dlatego przygotowałam go w wersji mini w foremce o średnicy 13 cm, polecam jednak zrobić go w normalnych rozmiarach bo jest tak pyszny, że znika z prędkością światła.



Składniki na naleśniki z galaretką:

1 szklanka mleka

2 łyżki oleju rzepakowego

100 g maki

1 jajko

szczypta soli

1 galaretka truskawkowa

250 ml gorącej wody

olej rzepakowy do smażenia naleśników

Mleko, olej, mąkę, jajko i szczyptę soli umieścić w misie miksera i dokładnie zmiksować. Ciasto będzie rzadkie, ale takie ma być. Rozgrzać patelnię, ręcznik papierowy zamoczyć w miseczce z olejem i lekko posmarować patelnię. Wlać pół chochli ciasta i równomiernie rozprowadzić po całej patelni. Smażyć naleśniki na złoty kolor po obu stronach aż zużyjemy całe ciasto.

Galaretkę zalać gorącą wodą i dokładnie wymieszać aż cała się rozpuści. Odstawić do całkowitego ostygnięcia. Gdy będzie już zimna i zacznie lekko gęstnieć wyłożyć usmażone naleśniki , każdy osobno na talerzyku. Na każdy naleśnik wylać galaretkę tak by pokryła cały naleśnik widoczną warstwą. Tak przygotowane naleśniki wstawić od razu do lodówki. Gdy galaretka stężeje, naleśniki wyjmujemy i jeden zostawiamy w całości a pozostałe należy zwinąć i ponownie wstawić do lodówki na 10 minut. Po tym czasie naleśniki pokroić w talarki ok 1 cm. Całym naleśnikiem wykładamy dno foremki, to co wystaje poza foremkę odcinamy. 
Pokrojone naleśniki układamy wkoło foremki, najpierw jedną warstwę a na niej drugą. Do środka foremki wlewamy mus truskawkowy i całość wstawiamy do lodówki do stężenia na kilka godzin a najlepiej na całą noc. Gdy torcik stężeje dekorujemy go truskawkami.






Składniki na mus truskawkowy

10 truskawek

4 łyżeczki cukru pudru

1 i 1/2 łyżeczki żelatyny

250 ml śmietany kremówki

truskawki do dekoracji

Truskawki umyć i odszypułkować. Umieścić w blenderze i zmiksować na puree. Następnie przecedzić przez sitko by pozbyć się pestek. Puree wlać do garnka i  dodać cukier puder, lekko podgrzać tak by cukier całkowicie się rozpuścił.
Żelatynę zalać niewielka ilością wrzącej wody, dokładnie wymieszać by cała się rozpuściła. Do rozpuszczonej żelatyny dodać łyżeczkę puree truskawkowego, wymieszać a następnie całość wlać to reszty puree. Pozostawić do całkowitego ostygnięcia.
Zimną śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno a następnie partiami dodajemy do niej puree truskawkowe, najlepiej w 3 turach aż całkowicie połączy się ze śmietaną. Tak przygotowanym musem wypełniamy foremkę z przygotowanymi wcześniej naleśnikami.

Smacznego!







piątek, 1 lutego 2013

Tort czekoladowo - kawowy

i podziękowania za głosowanie w konkursie na Blog Roku 2012


Kiedy zobaczyłam ten tort od razu wiedziałam, że muszę go zrobić. Zauroczył mnie pod każdym względem. Beza, czekolada, kawa, moje ulubione smaki deserowe:-). Pomyślałam, za 2 tygodnie mam urodziny to go sobie zrobię:-), a co:-).
Urodzin dziś nie mam a tort już zrobiłam:-), nie mogłam czekać 2 tygodnie, ciągle o nim myślałam. Postanowiłam, że będzie to wirtualny prezent ode mnie dla wszystkich fanów Pomysłowego Pieczenia, którzy oddali na blog swój cenny głos w konkursie na Blog Roku 2012.






poniedziałek, 21 stycznia 2013

Tort bezowy z kremem kokosowym i sosem owocowym


Dzisiaj Dzień Babci:-) a jutro Dzień Dziadka, z tej okazji chciałabym złożyć najserdeczniejsze życzenia wszystkim babciom i dziadkom.
Ten tort dedykuję moim rodzicom, którzy już są dziadkami. Kochani, wasza wnuczka jest bardzo, bardzo daleko i jeszcze nie wie co znaczy Wasze Święto, ale ja w jej imieniu piszę ten post.
Nie możemy osobiście podarować Wam tortu, niech ten post więc będzie laurką dla Was od Klary:-)



Pozostałych czytelników zapraszam na przepis:-)

sobota, 22 grudnia 2012

Piernik staropolski

Zaniemówiłam, odpłynęłam, zamurowało mnie:-)



 kiedy pierwszy raz ugryzłam kawałek piernika staropolskiego. Powiem szczerze, że nieczęsto mi się zdarza coś podobnego. A krążący mit o tym że jest to piernik najlepszy z najlepszych jest w 100% prawdziwy. Bardzo żałuję, że jest już za późno by zagnieść ciasto na ten rewelacyjny wypiek, by trafił na wasze stoły wigilijne, ale nie jest za późno by mimo wszystko to zrobić i za 5 tygodni spróbować. 5 tygodni bo właśnie tyle czasu

piątek, 5 października 2012

Wuzetka

Moja pierwsza wuzetka czyli tort elegancki i wykwintny




Tylko tak mogę określić to ciasto, tort. Gdy było już gotowe, to aż strach było je jeść:-). Takie dostojne, eleganckie, ale okazja też była wyjątkowa więc goście jedli ze smakiem. To była moja pierwsza wuzetka jaką wykonałam i jaką jadłam. Wiem, że w oryginalnej wersji ma kształt prostokąta, ale ja poszłam śladami Doroty, od której zapożyczyłam ten przepis http://www.mojewypieki.com/przepis/wuzetka i wykonałam ją w tortownicy. Polecam, każdemu kto ma ochotę na wypróbowanie czegoś innego od tradycyjnego biszkopta, ponieważ

poniedziałek, 24 września 2012

Tort z motylem na 2 latka Klary:-)

Wczoraj moja córka obchodziła swoje 2 urodziny:-). Upiekłam jej torta w kształcie kwiatka z siedzącym na nim motylem. Nie było to łatwe zadanie ale udało się i Klara była zachwycona na swój 2 latkowy sposób:-). Cały tort jest jadalny i wykonany ręcznie, łącznie z motylem, płatkami i podstawą kwiatka, które są wykonane z modeliny cukrowej. Motyl pomalowany jest barwnikami spożywczymi. Jedyna część niejadalna motyla to jego czułki zrobione z drucika:-).
Biszkopt piekłam w żarodpornej misce dzięki czemu ma idealny okrągły kształt. Biszkopt przekroiłam na 4 częśći, nasączyłam mocną herbatą i przełożyłam konfiturą ze śliwek i kakao oraz kremem z bitej śmietany i serka mascarpone. Również tym kremem, zabarwionym barwnikami spożywczymi udekorowałam całego torta. 





czwartek, 20 września 2012

Niebiańska tarta z jagodami i likierem z białej czekolady

W orginale nazwana przez autorkę przepisu Tartą Niebo:-)




To magiczne i boskie ciasto było deserem mojego piątkowego przyjęcia. Gdy myślałam co upiekę wiedziałam, ze będzie to coś z bloga Moje Wypieki, bo autorka podaje zawsze sprawdzone przepisy a przy tej okazji nie było miejsca na niepowodzenia. I tak wertując mój ulubiony blog trafiłam na tą tarte http://www.mojewypieki.com/przepis/tarta-niebo---z-jagodami,-kremem-z-bialej-czekolady-i-bezami . Same zdjęcia powaliły mnie z nóg i już nie było odwrotu, musiałam ją wykonać. Był to strzał w dziesiątkę. Z czystym sumieniem polecam go każdemu, kto

czwartek, 16 sierpnia 2012

Tiramisu najlepsze z najlepszych

To ciasto jest królem wszystkich tiramisu jakie jadłam:-)


 
To prawdziwy tort, idealny na imprezę urodzinową, imieninową lub po prostu mega pyszne ciasto do kawy:-). Bardzo długo szukałam idealnego przepisu i bardzo mi zależało na takim, w którym używa się domowego biszkopta. Jakoś kupne lady fingers nigdy do mnie nie przemawiały a w dodatku jestem fanką pewnego biszkopta klik i bardzo chciałam go użyć:-). W tym poście pojawią się więc dwa przepisy

czwartek, 5 lipca 2012

Tarta z advocaatem i białą czekoladą

Lekkie jak chmurka, delikatne ale dla dorosłych:-)


To cudo , bo tylko tak można nazwać ciasto, które smakuje i wygląda bosko, jest moim najnowszym odkryciem, za które serdecznie dziękuję Dorocie z Moje Wypieki . Tarta jest bardzo kremowa a dodatek alkoholu nadaje jej zupełnie inny wymiar. Dodatkowo posypana jest prażonymi migdałami, które tworzą kontrast do delikatnej masy i nadają ciekawy smak. Kruche ciasto tarty jest najlepszym kruchym ciastem jakie w życiu jadłam. Tak delikatne, że pokuszę się o porównanie go

sobota, 24 marca 2012

Red Velvet po mojemu


Jeden z pyszniejszych tortów jakie jadłam, zaliczam go do tych nietypowych tortów, które warto spróbować choć raz w życiu:-). O upieczenie tego poprosiła mnie koleżanka i jest to tort urodzinowy dla jej mężczyzny. Mój Red Velvet powstał na bazie tego klik, z malutkimi zmianami:-). Ciasto jest ciężkie i wilgotne, krem jest maślany i lekko słonawy ale w połączeniu ze słodkimi czereśniami jest rewelacyjny. Mam cichą nadzieję, ze solenizant będzie zachwycony takim tortem:-).

niedziela, 11 marca 2012

Napoleon


Ciasto to, bardzo często gości na stole w moim rodzinnym domu. Jest bardzo łatwe w przygotowaniu i najlepiej smakuje na drugi dzień. Można by powiedzieć, że jest to mąż Napoleonki:-).

niedziela, 26 lutego 2012

Torcik truskawkowy


Środek zimy a mi się marzą truskawki, bita śmietana, jakieś leciutkie ciacho. Tak sobie siedzę i myślę, że upiekę biszkopta i zrobię torcik truskawkowy. W przepisie tym wykorzystałam 20 minutowy biszkopt oraz barwnik spożywczy by nadać torcikowi ciekawy wygląd.

czwartek, 23 lutego 2012

20 minutowy biszkopt

Dziwnie brzmi nazwa, o co chodzi z tymi 20 minutami. Przepis wszystko wyjaśni. Biszkopt, który zawsze wychodzi jeśli przestrzegła się magicznych 20 minut. Poza tym lekki i puszysty idealny do tortów. Po prostu mój ulubiony i niezawodny. Z przepisu od cioci Krysi:-)