Google+ Pomysłowe Pieczenie: Fioletowy ziemniak i pierogi leniwe

czwartek, 14 marca 2013

Fioletowy ziemniak i pierogi leniwe

Któż ich nie lubi? Na słodko, na słono, z dużą ilością białego sera lub też z przewagą ziemniaków. 




 No właśnie ziemniaki, tradycyjna biała bulwa rosnąca pd ziemią. Mogłabym tu nawet poemat jakiś napisać o zacnym białym ziemniaku ale tego nie zrobię, bo dzisiaj rzecz o ziemniaku fioletowy. Wielu z Was być może teraz sobie pomyśli, pewnie, jasne może jeszcze mi tu napisze, że różowe ziemniaki są? No różowych nie ma ale taki kolor można uzyskać całkiem naturalnie z fioletowych ziemniaków:-)
Już od jakiegoś czasu używam tychże ziemniaków w mojej kuchni ale zdawałam sobie sprawę, że w Polsce są jeszcze mało znane więc nie widziałam sensu proponowania dań z nimi w roli głównej. Po wpisie Anny Marii z blogu Kucharnia, która udowodniła, że marzenia się spełniają jeśli ich bardzo pragniemy, i która zabrała nas w przepiękną podróż do Chin, postanowiłam, że pokażę  Wam jak można urozmaicić polską kuchnię. To również od Anny zapożyczyłam pomysł na kształt moich pierogów leniwych ale koniecznie musicie do niej wpaść i zobaczyć jak piękne jej bułeczki wyglądają.
Fioletowe ziemniaki pochodzą z Peru i Boliwii a swój piękny kolor zawdzięczają bardzo dużej zawartości antocyjanów, które są naturalnymi barwnikami. Nie bójmy się więc tych ziemniaków, nie są one naładowane sztucznymi barwnikami, są niemniej zdrowe od tradycyjnych.
Dziś pokarzę Wam pierogi leniwe, ale dodam że z tych ziemniaków można nawet upiec ciasto szyfonowe o pięknym różowym kolorze, bez dodawania barwników spożywczych:-). Potrzebny nam jedynie ziemniak i cytryna:-), ale o tym w innym poście:-). Zapraszam na leniwe róże:-)

Składniki:

2 duże ugotowane fioletowe ziemniaki

50 g białego tłustego sera

2 żółtka

ok 2 szklanki mąki 

szczypta soli

dodatkowo masło cukier i jagody do podania

Ziemniaki i ser zmielić przez maszynkę, dodać jajka i sól. Stopniowo dodając mąkę zagnieść ciasto. Ciasto będzie dość miękkie i lepkie powinno mieć taka samą konsystencję jak tradycyjne ciasto.
Z ciasta odrywać kawałki wielkości orzecha włoskiego i każdy kawałek rozwałkować na placek podsypując mąką bo ciasto będzie się kleiło do wałka. Można również każdy kawałek przykryć folia i przez nią wałkować.
Formujemy różyczki, czyli układamy 5 placków tak by jeden zachodził na drugi tak jak pokazane na zdjęciu

 Następnie zaczynamy zwijać
Aż powstanie wałek
Drewnianym patyczkiem przecinamy zwinięte placki na pół

Z każdego wyjdą 2 róże
Róże wrzucamy na gotującą i osoloną wodę i gotujemy ok 1 minutę od momentu ich wypłynięcia na powierzchnię. 
Ja podałam swoje z dużą ilością masła, cukru i z dodatkiem mrożonych jagód:-)
Smacznego:-)


 


43 komentarze:

  1. świetnie wyglądają i ten kolor, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były naprawdę pyszne zwłaszcza z cukrem i jagodami:-)

      Usuń
  2. Olimpio! Ależ mi zrobiłaś niespodziankę! Ogromnie się cieszę, że tym razem połączyły nas fioletowe ziemniaki i spełnione marzenia, oczywiście:)
    Całusów bukiet zasyłam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu dziękuję, gdy je robiłam myślałam o Tobie:-) i uśmiech nie schodził mi z twarzy:-)

      Serdeczności:-)xxx

      Usuń
  3. Piękne te fioletowe kluseczki!
    Uroczy musi być taki kwiatowy talerz.
    Ja uwielbiam puree z fioletowych ziemniaków.
    Pięknie komponuje się z kolorowymi dodatkami.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo często używam fioletowych ziemniaków, a odkąd odkryłam że w połączeniu z cytryna dają piękny różowy kolor to tym bardziej jestem zachęcona do eksperymentów z nimi:-)
      Pozdrawiam również:-)

      Usuń
  4. Pomysł na pewno oryginalny. Barwa i kształt niespotykane, jednak dla mnie fiolet nie jest kolorem zachęcającym do jedzenia... Bardzo zaciekawiłaś mnie natomiast różowym ciastem szyfonowym. Na nie bedę czekać niecierpliwie.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Kasiu nie do wszystkich przemawia ten kolor, mój mąż również należy do tych osób:-). Ciasto w postaci babki szyfonowej upiekłam kilka dni temu ale strasznie się spieszyłam i trochę mi opadła. Zdjęcia zrobiłam więc post też będzie bo babka nie zmieniła smaku:-) a to liczy się najbardziej:-)

      Usuń
  5. Widziałam już je na blogu Anny-Marii, ale Twoimi jestem niemniej oczarowana, piękne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądają jak dekoracja do tortu :), pomysł iście mistrzowski!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak romantycznie:-)) Obie pięknie zachęciłyście:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. też je widziałam u Anny Marii:) piękne Ci wyszły. Ciekawe czy można je dostać w Polsce... ciekawa jestem ich smaku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justynko:-). Wydaje mi się , ze w smaku są bardziej delikatniejsze, ale to moja subiektywna ocena:-), co do dostępności to myślę, że w dużych miastach na pewno można je dostać np w Almie

      Usuń
  9. Świetny pomysł.Także by zaskoczyć gości na przykład:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie Aga:-), niby takie zwyczajne pierogi leniwe a zaskoczyć można:-)

      Usuń
  10. a w jakim sklepie znalazłas te ziemniaki? wygladaja przeslicznie niczym male drozdzowe bułeczki:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu:-), kupiłam je w Sainsbury ale w Tesco czasami tez są:-)

      Usuń
  11. Super pomysł! Wyglądają bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie ziemniaczane jagodzianki :)
    świat jest pełen smaków , barw i aromatów , których nie znam ... fajnie jest je zobaczyć Twoimi oczami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak, ziemniaczane jagodzianki:-). Aniu jeszcze 8 lat temu czułam się podobnie, mieszkają jednak poza krajem poznałam smaki i aromaty o jakich nie miałam pojęcia. Ale jeszcze wszystko przed nami, jeszcze tyle nieznanych wspaniałości gdzieś na nas czeka. Musi tylko przyjść odpowiedni moment na ich poznanie:-)

      Usuń
  13. Genialne! Jestem zachwycona kolorem jak i kształtem :) Będę szukała fioletowych ziemniaków! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko warto choć raz zrobić takie leniwe:-)

      Usuń
    2. Myślę, że warto i to nie raz :)

      Usuń
  14. Jaaakie cudo!! Muszę iść do Almy i poszukać tych ziemniaczków :D Ale Nas zainspirowałaś Olimpio !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się jak mogłam, mam nadzieje , że je tam znajdziesz:-)

      Usuń
  15. wygladają , jak dzieło cukiernika, nikt by nie zgadł, że kolor ziemniaka to sprawił:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie jadłam fioletowych ale chodzą mi nieustannie po głowie od tamtego wpisu Anny-Marii. Fioletowe leniwce - to Ci dopiero!! Wyglądają bardzo ładnie, w sam raz na księżniczkowe przyjęcie mojej małej. zrobimy je!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. W końcu leniwe nie są tak szaro-bure, wyglądają uroczo, gdyby nie tekst, pomyślałabym, ze są z lukru! :) a o fioletowych ziemniakach nie słyszałam wcześniej, więc dziękuję, że mogłam się doedukować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. szkoda zjadać takie dzieło sztuki.
    Bardzo efektownie !
    Podoba nam się :D

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  19. Olimpio, ze wiele straciłam zaniedbując moich blogowych przyjaciół. Niesamowity pomysł. Cudowne te ziemniaki! Poproszę dostawę do Poznania:)))
    Olimpio, chylę czoła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Madziu:-), wiem że jesteś zabiegana i zapracowana i bardzo się cieszę że znalazłaś chwilkę na odwiedziny!

      Usuń
  20. eleganckie kwiaty, w dodaktku na pewno smaczne, a przede wszystkim oryginalne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to były wyjątkowe leniwe pierogi:-)

      Usuń