Google+ Pomysłowe Pieczenie: Tarta ze szpinakiem i cukinią

środa, 13 marca 2013

Tarta ze szpinakiem i cukinią

 Kolejny raz na powitanie




Witałam wiosnę szarlotką, chyba jej nie posmakowała, odeszła niczym pani obrażalska. Zima ponownie się wprosiła bo ktoś przecież musi być. Skoro wiosna nie może się zdecydować to zimie wsio ryba. I nie żebym zimy nie lubiła, bo lubię nawet bardzo. W końcu w zimie się urodziłam, a kiedyś to były zimy. Nie żebym pamiętała jaka to była zima kiedy się urodziłam ale z opowiadań mamy to zima w tamtych czasach młoda jeszcze była. Sroga, pełna siły i zasobna w śniegi. Mroźna ponoć też była bardzo. I mama pamięta jak mnie na saniach wiozła, opatuloną tak że nie wiadomo było czy tam w środku jakieś dziecko jest. Ale to musiała być zima:-). 
Ja od kilku lat mam zimę która już chyba całkowicie na emeryturę chce odejść. Trochę już zszarzała i wymęczona. Czasami to mam wrażenie, że zapomniała że to jej pora. Chyba nawet sklerozy się nabawiła bo np w grudniu zapomniała sypnąć śniegiem a za to w marcu nagle jej się przypomniało i sypie bez opamiętania. 
Wiosna też się jakaś dziwna zrobiła, taka niezdecydowana trochę jakby nieśmiała. To człowiek jej wypatruje, zaprasza, kusi, porządki robi, miejsce jej szykuje a ona na to wszystko tak obojętnie patrzy. Kiedyś to wiosna potrafiła walczyć o swoje, tylko początek marca się zbliżał a wiosna już za rogiem się czaiła. Tylko czekała na małe potknięcie zimy i już wkraczała, atakowała i odwrotu nie było. Marzanna dumnie rzeką płynęła i tyle zima miała do powiedzenia. 
Jeśli wiośnie i zimie się pomieszało to co będzie z latem i jesienią, ale chyba się zagalopowałam z tymi moimi rozmyśleniami. 
Pozostanę jednak przy temacie wiosny bo to będzie ostatni raz kiedy  chcę ją zachęcić do przyjścia. Przywitam ją tartą i wierzę, że jej posmakuje i zostanie, nie odejdzie, mam nadzieję:-)


Składniki na spód tarty

1 szklanka mąki krupczatki
1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 kostki masła
szczypta soli
1/2 łyżki oliwy z orzecha włoskiego
2 - 3 łyżki zimnej wody

Do misy  malaksera przesiać obie mąki i dodać pokrojone w kostkę masło oraz sól. Zmiksować całość aż margaryna połączy się z mąką i powstaną okruchy wielkości groszku. Dodać oliwę i 1 łyżkę wody cały czas miksując. Ciasto powinno zbić się w kulę, w razie potrzeby dodać kolejną łyżkę wody.
Ciasto zawinąć w folię i wstawić do lodówki na 30 minut.

Składniki na farsz 

1 cukinia
150 g świeżego szpinaku
2 ząbki czosnku
1/2 dużej cebuli
ok 10 listków świeżej mięty
2 łyżki kaparów
sól i pieprz do smaku
kilka kropel soku z cytryny
oliwa do smażenia

Na patelnię wlać kilka łyżek oliwy, rozgrzać a następnie wrzucić pokrojoną drobno cebulę i czosnek. Lekko zeszklić a następnie dodać pokrojona w talarki cukinię i liście szpinaku. Całość chwilę poddusić aż szpinak zmniejszy swoją objętość. Dodać kapary i liście mięty, całość pokropić sokiem z cytryny, posolić i popieprzyć. Całość podsmażyć przez 3 minuty. Warsz odstawić aż będzie nam potrzebny.

Składniki na zalanie nadzienia

250 g sera ricotta
30 g sera żółtego typu cheddar 
2 jajka
1 łyżka jogurtu typu greckiego
1/4 szklanki mleka
sól i pieprz do smaku
dodatkowo parmezan i orzechy pekan do posypania na wierzch tarty

Wszystkie składniki wymieszać ze sobą na gładką masę, odstawić.

Schłodzone ciasto wyjąć z lodówki, odwinąć z folii, przykryć drugim kawałkiem folii i rozwałkować. Wałkowanie ciasta w ten sposób jest o wiele prostsze bo nie trzeba podsypywać mąką i ciasto się nie przykleja do wałka. Po rozwałkowaniu zdjąć folię i nawinąć ciasto na wałek a następnie przenieść do formy na tartę o średnicy 23 cm. Ciasto na dnie ponakłuwać widelcem a następnie obciążyć np. fasolą ( papier do pieczenia ułożyć na dno tarty i wysypać fasolę ). Podpiec w piekarniku nagrzanym do 180 st. C przez 15 minut. Po 10 minutach zdjąć papier z fasolą i podpiekać kolejne 5 minut.
Na podpieczoną tartę wyłożyć nadzienie szpinakowe i zalać je masą serową. Posypać posiekanymi orzechami pekan i tartym parmezanem. Piec przez 20 minut w 180 st.C
Przed podaniem posypać posiekanymi liśćmi mięty:-)
Smacznego:-)



32 komentarze:

  1. wygląda wspaniale Olimpio! dodatek cukinii i kapar ciekawy i fajny scalacz, następnym razem wypróbuję, ja zawsze ze śmietaną robiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Martuś, niby wszyscy tartę szpinakową znają ale każdy robi ją inaczej ja nastepnym razem spód zrobię z mąki żytniej:-)

      Usuń
  2. Narobilas mi straszna ochote na taka tarte :) Mam nadzieje, ze wiosna sie skusi i ze zostanie juz na stale :) U nas wczoraj sypalo sniegiem przez caly dzien, bez przerwy. Zasypalo nas totalnie ale dzis juz piekne slonce a od jutra temperatury na plusie :) Szkoda mi moich pieknych narcyzow przed domem, ktore juz sie prawie rozwinely a teraz leza pod sniegiem...

    Pozdrawiam cieplo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję , ze śnieg szybko u Ciebie stopnieje bo też mi się żal zrobiło jak sobie wyobraziłam te piękne kwiaty pod śniegową zimną kołdrą. Tarta jest wspaniała jedna z lepszych jakie robię:-), posmakuje Ci na pewno:-)

      Usuń
  3. Cudowna tarta Olimpio!
    Pysznie i pogodnie się zrobiło z samego rana.
    Wiosno,częstuj się tą tartą!

    A u mnie sypie,sypie,sypie...
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Amber, mam nadzieję że się poczęstuje:-). No mówiłam ,że ta zima jakąś sklerozę ma zamiast w grudniu to ona sypie w marcu, ech!

      Usuń
  4. przepyszna :) i zdjęcia wspaniałe :) ja bym się nie obraziła za kawałeczek :) a jak się zima obrazi to jej strata :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Łucjo:-) bardzo mi miło:-)

      Usuń
  5. i szpinak i cukinię bardzo lubię, w tarcie doskonale:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem jak wiosna, ale ja skuszę się na pewno! Cudowna tarta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, właśnie pałaszuję ostatni kawałeczek, który wczoraj ukryłam przed samą sobą:-)

      Usuń
  7. Tarta niesamowita, a fotografie w bardzo apetyczny sposób ją prezentują. Za mną od jakiegoś czasu chodzi quiche lorraine albo szpinakowa fritata, ale Twój przepis z chęcią wypróbuję :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, aż wypieki na policzek wskoczyły:-). Wypróbuj koniecznie bo warto:-)

      Usuń
  8. wczoraj miałam straszną ochotę na taką tartę:) wygląda rewelacyjnie. u mnie zima na całego, sypie drugi dzień bez przerwy. poddałam się i podoba mi się ta sytuacja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko rozumiem cię, co my tu będziemy narzekać na brak wiosny jak zima też może być piękna prawda:-). Dziękuję za taki miły komentarz:-)

      Usuń
  9. no takiego połączenia jeszcze nie robiłam, musi smakować wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, za odwiedziny, oj smakuje wspaniale:-)

      Usuń
  10. No to zaklinamy wiosnę:-) Oliwio tarta cudowna. Ja jutro chcę zrobić z bakłażanem i jeśli pozwolisz Twoją zalewę zrobię, ba mam akurat ricottę - bardzo ciekawy sposób. Zazwyczaj śmietaną z jajkami traktuję;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko proszę Cię bardzo jak najbardziej wykorzystaj moją zalewę:-) bo do bakłażana pasuje idealnie:-)

      Usuń
  11. Chyba faktycznie nam się klimat ociepla ... gdy byłam mała - śnieg zimą po prostu był i wielkie zaspy były i lodowisko na szkolnym boisku ... teraz jest inaczej ... rok temu chyba tylko przez parę dni dzieciaki mogły szaleć na sankach zima w Krakowie ...
    TWOJA TARTA JEST BAJECZNA ! upiekę ją w najbliższych dniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, nie będziesz żałowała:-)

      Usuń
  12. Wspaniałe smaki!
    Jakbym była wiosną, to wracałabym w te pędy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać że chyba mi się udało, od rana świeci słońce, pranie suszy się na sznurku w ogrodzie:-) czuję się wiosennie:-)

      Usuń
  13. zakochałam się w tym roku w tartach, szczególnie wytrawnych, Twoja musi być mega pyszna:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ wiosenna ta Twoja tarta! ...aż by się chciało ja spałaszować na świeżym powietrzu. Uwielbiam tarty, są dobrym pomysłem na odgrzewane w pracy obiady.

    OdpowiedzUsuń
  15. powitałaś wiosnę w znakomitym i rozkosznym stylu!
    szkoda tylko, że zima znów wróciła.
    ale to okazja do ponownego tak pysznego powitania wiosny!

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam szpinakowe tarty, Twoja wygląda wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowna tarta, ma w sobie wszystkie smaki, które lubię :). Mam nadzieję, że Wiośnie też zasmakuje i już przegoni zimę! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też w zimę urodzona, ale zdecydowanie wolę wiosnę ;) Tarta przepyszna i do tego wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń