Google+ Pomysłowe Pieczenie: Domowy ser i wyróżnienie:-)

sobota, 23 marca 2013

Domowy ser i wyróżnienie:-)

Dwa dni temu opublikowałam na Facebook to oto zdjęcie, z zapytaniem co z tego będzie:-)





Byłam pewna, że odpowiedź padnie w ciągu kilku minut. Tak się jednak nie stało, nikt nie był nawet blisko prawidłowej odpowiedzi. Ale jeden komentarz bardzo mi się spodobał, dlatego pozwolę sobie na jego tu zacytowanie: "To są puszki związane sznurkiem, to jest awangarda, to jest instalacja artystyczna !" dziękuję Wojtku bo to kolejny dowód na to że w kuchni można być artystą, że w kuchni można tworzyć i to nie tylko pyszne dania ale i sztukę. 
A wracając do zagadki postanowiłam,że post ten opublikuję wcześniej niż planowałam bo są czytelnicy, którzy bardzo czekają na odpowiedź. Otóż ta instalacja artystyczna kryje w sobie domowy ser. Tak, tak nic innego jak własnoręcznie zrobiony, w warunkach domowych ser. W dolnej puszce, zawinięty w kawałek pieluchy tetrowej siedzi sobie 250 g sera, puszka górna go obciąża by zachował kształt, całość stoi na talerzu i związana jest sznurówką by ciężar rozmieszczony był równomiernie:-)
Choć dla niektórych może to wyglądać skomplikowanie, w rzeczywistości cały proces przygotowania sera zajmuje ok 15 minut. 
A tak wygląda po rozpakowaniu nasz serek:-)




Składniki

1 litr mleka świeżego z dużą zawartością tłuszczu ( w Polsce to chyba będzie takie mleko z butelki )

1 litr maślanki 

sok z połowy małej cytryny

łyżeczka soli morskiej

Do dużego garnka wlewamy mleko, maślankę i sok z cytryny. Podgrzewamy  na średnim ogniu. Przed samym momentem zagotowania serwatka oddzieli się od tłuszczu, mieszamy całość przez minutę i ściągamy z ognia. Całość przelewamy przez sitko, dobrze odcedzając. Powstały w ten sposób ser umieszczamy w misce i dodajemy 1 łyżeczkę soli morskiej. Dokładnie mieszamy. 
Z puszki np po kukurydzy odcinamy dno i wieczko ( wieczko zachowujemy ). Puszkę wykładamy gazą lub kawałkiem pieluchy tetrowej. Do tak przygotowanej puszki przekładamy ser, nadmiar gazy odcinamy, i całość przykrywamy odciętym wieczkiem. Na puszkę stawiamy drugą puszkę o trochę mniejszej średnicy np puszkę z fasolką. Całość ustawiamy na talerzyku i związujemy sznurówką. Wstawiamy do lodówki na 24 godziny.
Po tym czasie ser nabierze wyrazistego smaku i zachowa swój kształt. 
Ser można łatwo pokroić, w środku jest gładki i aksamitny o lekko słonawym smaku. 
Ja posypałam go mieszanką soli z kilkoma rodzajami mielonego pieprzu. Ale możliwości jest wiele można posypać np, ziołami czy innymi przyprawami. 


Taki ser można również zamarynować czyli po wyjęciu z puszki włożyć go do plastikowego pojemnika i zalać go litrem zimnej wody z 2 łyżeczkami soli i pozostawić na 48 godzin w lodówce. Ser bardziej dojrzeje, nabierze dodatkowego smaku i zmieni swoja konsystencję, przypominając ser mozzarella.



Post ten powstał również z okazji nominacji jaką otrzymałam w Creative Blog Awardod od Justynki, wspaniałej dziewczyny, która prowadzi świetnego bloga  to Pestka!
Muszę przyznać, że bardzo mile mnie zaskoczyła bo nie spodziewałam się takiej nominacji. Naprawdę fantastycznie się z tym czuję bo jest to dla mnie dowód, że moja praca i to co tu na blogu robię ma sens. Że ludzie polubili to miejsce, zaglądają tu i dobrze się czują. To dla mnie najważniejsze i bardzo inspirujące. Justynko jeszcze raz bardzo dziękuję:-)


Zasady : 

1. Wyróżnij 5 blogów-nie można nominować bloga, od którego zabawa przywędrowała. 

2. Poinformuj osoby wyróżnione. 

3. Umieść informację o wyróżnieniu na swoim blogu. 

4. Podziękuj za wyróżnienie. 

5. Opisz siebie w trzech słowach.


Moje wyróżnienia, choć łatwo nie było bo zaglądam do wielu fantastycznych ludzi, którzy prowadzą wspaniałe blogi:

Agnieszka i jej Rustykalna kuchnia za zdjęcia i właśnie ten rustykalny klimat

ALB i ich Al's kitchen za ich pomysłowość, oryginalność i dużą dozę wegetarianizmu 

Aga i jej blog w sezonie za to, że patrząc na jej potrawy czuję ich smak i aromat, za autentyczność:-)

Dybka i jej blog Dybka za jej ciekawe historie i ilustracje:-)

Wojtek i jego blog Punkt potrójny za to że w sposób niekonwencjonalny pisze o mieście i w mieście, które kocham oraz za zdjęcia :-)


Justynka nominował mnie za optymizm i chleby:-) 

I jeśli miałabym siebie opisać w 3 słowach to  ja właśnie jestem niepoprawną optymistką w dodatku upartą i na potęgę marzycielką:-)

I jeszcze po kromeczce:-)
  • Źródło: "Home Made" by Yvette Van Boven

46 komentarzy:

  1. to jeszcze za sery!:) wspaniały. Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko dziękuję raz jeszcze, po chlebach to moja druga kulinarna pasja:-)

      Usuń
  2. W RP to jest chyba juz tylko i wyłacznie mleko pasteryzowane.
    i po serze !

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja za bardzo się nie orientuję jakie mleka są w Pl(((, trzeba się zaprzyjaźnić z jakimś gospodarzem co krowy hoduje:-).

      Usuń
  3. cudowny! zapisałam, do zrobienia koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, warto bo naprawdę jest cudny i w smaku i konsystencji:-)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. to do roboty i na jutro na śniadanie będzie gotowy:-)

      Usuń
  5. Fantastyczny pomysł z tym serem, Olimpio! Kto by pomyślał, że to taki ekspresowy proces! Domowe serowarstwo kusi mnie już od jakiegoś czasu......
    A nominacji gratuluję! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu:-), no naprawdę ekspresowy:-)

      Usuń
  6. Jak to to fajnie wygląda pewnie smak o niebo lepszy niż ze sklepu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudio smak bez porównania do sklepowego warto choć raz spróbować by się przekonać:-)

      Usuń
  7. Olimpio, wspaniały ten domowy twarożek! Lubiłam kiedy Mama szykowała taki ze zsiadłego mleka. Piękna, apetyczna prezentacja co nowością u Ciebie nie jest:)
    Gorąco Cie pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu dziękuję, zawsze mi takie piękne komentarze zostawiasz:-) i bardzo miło mi z tego powodu:-). Pozdrawiam również!

      Usuń
  8. Fantastyczny ser!! Ja robiłam podobny, tylko na sitku a nie w puszce. Mój był jednak kremowy nie kroił się tak łatwo.. Serdecznie Ci dziękuję za wyróżnienie - ogromnie mi miło, że do mnie zaglądasz i że czujesz zapachy moich potraw, mam nadzieję, że zawsze będą do Ciebie docierać i że będą równie intensywne :) Będę się starała w każdym razie by tak było.
    ps
    Twój ser zjadłam oczami rzecz jasna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko zaglądam i to z wielką przyjemnością stąd nominacja:-)
      Serek można kroić zachowuje kształt, a po leżakowaniu w wodzie z solą jest jak mozzarella:-)

      Usuń
  9. Wygląda przesmacznie. Zainspirowałaś mnie i chętnie skosztuję tego Twojego serka, bo wygląda po prostu cudownie...Ale to już pisałam:-) Nominacja iście zasłużona:-)) Gratuluję:-)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko dziękuję, bardzo mi miło. Serek jest wspaniały daj znać jak Ci wyjdzie bo co mleko to inny serek:-)

      Usuń
    2. Byłam w sklepie, ale te świeże mleko niepasteryzowane ma tylko 2% tł., to pewnie za mało?

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Marzenko właśnie dokładnie sprawdziłam zawartość tłuszczu w moim mleku i w 200 ml jest to 10.4 gramy tłuszczu czyli 15%. W butelce pływa tyle śmietany że trzeba dobrze nią wstrząsnąć, takie jest tłuste to mleko. Z 2% nie wiem czy wyjdzie, zawsze możesz spróbować, jeśli wyjdzie to na pewno mało i chude.

      Usuń
  10. ach, to serek domowy był :) Bardzo apetyczny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś tak to serek:-), doczekałaś się rozwiązania zagadki:-)

      Usuń
  11. Te puszki mnie bardzo zmyliły,bo sera nie robię w puszkach,tylko na sicie lub w pojemniku po innym serze.
    Ale smakowita zawartość warta była takiej zagadki.
    Uwielbiam domowe rzemiosło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Amber:-), domowe rzemiosło ma tyle możliwości i różne oblicza, że czasami trudno sobie wyobrazić:-)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  12. cudnie wygląda :) ja czekam na wiosenne mleko od krów .. i zaczynam znowu robić sery :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała mieć dostęp do takiego mleka od gospodarza, muszę pojeździć po okolicy bo może mam pod nosem a nawet o tym nie wiem:-)

      Usuń
  13. wygląda świetnie. Na codzień nie jem nabiału ale własnoręcznie przygotowany ser to bardzo kusząca opcja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bardzo kusząca, chociażby dla samego sprawdzenia jak taki ser smakuje:-)

      Usuń
  14. Twaróg domowej produkcji... bardzo mnie ucieszyłaś udostępniając ten przepis. W Niemczech ciężko z kupieniem białego sera, zazwyczaj musiałam przywozić zapasy z Polski, które niestety na długo nie starczały. Od dziś mogę mieć twaróg kiedy tylko dusza zapragnie. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Moniko, daj znać jak Ci wyjdzie serek:-). Pozdrawiam!

      Usuń
  15. Nooo, ser i nomiacja, po prostu same zaskoczenia - i to pozytywne... Muszę się jakoś pozbierać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, mam nadzieję, że się pozbierasz:-)

      Usuń
  16. Ser idealny:) idealnie pasowałby do świeżo upieczonego chleba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w takiej zestawieniu lubię najbardziej, gdy chlebek jest jeszcze lekko ciepły:-)

      Usuń
  17. też jestem marzycielką, w tej chwili np marzę o Twoim serze :)
    pozdrawiam
    świetny post, zapisuję w kolejce do wykonania !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marto marzycielko:-), lubię gdy ludzie marzą bo to takie fajne zajęcie:-) i gdy się marzy to jest się szczęśliwym, bo przecież marzenia się spełniają, prawda:-)

      Usuń
    2. marzyć zawsze warto!
      mimo tego, iż nie wszystko się spełnia ... tego szczęścia, które zaznaliśmy podczas marzenia nikt nam nie odbierze, zresztą potem przychodzą kolejne marzenia i kolejne, a jak coś się nie spełni to nam nieraz wychodzi na dobre :) więc warto, zdecydowanie zawsze
      o Twoim serku marzę, a że akurat wiem, że go zrobię jestem baardzo szczęśliwa :)
      ps.w weekend robiłam kolejny hummus!

      Usuń
    3. Popieram Cie w 100%:-)i daj nać jaki Ci serek wyjdzie:-)
      I bardzo, bardzo się cieszę, że hummus zadomowił się u Was na dobre:-)

      Usuń
  18. Twoja "artystyczna instalacja" aż kusi by ukroić choć malutki kawałek ... taki domowy ser nie ma sobie równych ... poznałam smak takiego sera jeżdżąc latem na Podkarpacie ... świeże mleko i jego przetwory ma zupełnie inny smak niż mleko UHT czy pasteryzowane dostępne w sklepach w mieście ...

    OdpowiedzUsuń
  19. mmmmm jak ja dawno nie jadłam robionego sera. W dzieciństwie jadłam tylko taki. Moja mama zawsze robiła sama.
    Zrobię moim dzieciom. Postanowiłam !!!
    Amen!

    OdpowiedzUsuń
  20. zaskoczyłas mnie domowym serem... wyglada znakomicie.
    ciekawe, czy można tak samo zrobić kozi ser...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu dokładnie tak samo postępuje się z mlekiem kozim by otrzymać ser:-), robiłam wiele razy i ser wychodzi równie pyszny o ile nie lepszy:-)

      Usuń
  21. Niesamowity pomysł!
    Ser robię, ale nigdy takim sposobem:)
    Nic dziwnego, że były trudności z odgadnięciem;))

    OdpowiedzUsuń
  22. zamarzyłam o domowym serze. przez Ciebie!

    ja się przyznam, że gdy zobaczyłam te puszki, to pomyślałam o kajmaku. ale ponieważ kajmakowe babeczki były niedawno, to uznałam, że to z pewnością coś innego!;-))

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudny ser! Teraz ja też taki chcę! :)

    OdpowiedzUsuń