Google+ Pomysłowe Pieczenie: Pavlova z jeżynami

środa, 30 lipca 2014

Pavlova z jeżynami

moja pierwsza i dla mamy:-)



Wstyd się przyznać, ale zapomniałam o imieninach mojej mam, które obchodziła 20 lipca. Natłok zajęć oraz kilka projektów w które się zaangażowałam sprawiają, że czasami nie wiem jaki mamy dzień tygodnia, o dacie nie wspomnę. Wiem, wiem to mnie wcale nie usprawiedliwia dlatego mama powinna się obrazić:-). Naszczęście moja mama jest bardzo wyrozumiałą osobą i nie w głowie jej obrażanie:-). Tak czy siak wracając do Pavlovej, gdy ją robiłam moje myśli skierowane były właśnie w stronę mojej mamy, bo bezy są jej ulubionym deserem. Gdy tak dosypywałam cukru do ubijających się białek, myślałam sobie jak fajnie byłoby zrobić tą Pavlovą dla mamy, tak bez okazji, piękny wypiek dla pięknej kobiety i nagle dotarło do mnie, że przegapiłam jej imieniny((((. Dlatego gdy formowałam białka do kształtu Pavlovej włożyłam w to całe swoje serce, by wyszła naprawdę piękna. Mamuś droga to dla Ciebie z najlepszymi życzeniami imieninowymi, by spełniły się wszystkie Twoje marzenia:-)
A przy okazji jest to moja pierwsza Pavlova i gdy wstawiłam jej zdjęcie na facebooku, wywołała bardzo dużo pozytywnych emocji dlatego dziękuję Wam drodzy czytelnicy za każde miłe słowo i wszystkie komplementy jakie otrzymałam, to bardzo miłe. 





Składniki na bezę:

białka z 7 średnich jajek

500 g drobnego cukru do wypieków

2 łyżki mąki ziemniaczanej

2 łyżki soku z cytryny


Podstawowa zasada to prawidłowe ubicie białek, jeśli je dobrze ubijecie to już połowa sukcesu. Druga zasada to prawidłowe wysuszenie w niskiej temperaturze przez odpowiednio długi czas.


Białka ubijamy w misie miksera tak by powstała piana. Zaczynamy stopniowo dodawać cukier, najlepiej łyżka po łyżce, pamiętając o tym by dokładnie zmiksować po każdej dodanej łyżce. Ja nastawiam sobie stoper i dodaję cukier co 45 sekund. Mam wtedy pewność,że cukier dokładnie zmieszał się z białkami. Gdy cały cukier będzie już zmiksowany dodajemy mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny i miksujemy jeszcze przez 2 minuty. Dobrze ubita piana powinna być sztywna i błyszcząca a gdy rozetrzemy ją między palcami nie powinniśmy czuć kryształków cukru.

Piekarnik nagrzewamy do 120 st.C. 


Blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia na którym rysujemy koło o średnicy 25 cm. Na koło wykładamy pianę z białek i formujemy kształt Pavlovej. Najlepiej robić to przy użyciu noża cukierniczego, formując pianę ku górze na kształt nie rozwiniętego pączka kwiatowego np róży. Środek bezy zostawiamy pusty do połowy, to miejsce wypełnimy kremem.


Blachę z uformowaną bezą wstawiamy do piekarnika na 30 minut a następnie zmniejszamy temperaturę do 100 st.C i suszymy bezę przez 90 minut.

W międzyczasie robimy krem.






Składniki na krem:

250 g serka mascarpone

300 ml śmietany kremówki

2 łyżki cukru pudru

300 g dowolnych owoców u mnie jeżyny do dekoracji

Serek i śmietana powinny być schłodzone.
Serek mieszamy ze śmietaną i ubijamy do konsystencji kremu, pod koniec ubijania dodajemy cukier puder. 
Kremem wypełniamy środek wystudzonej Pavlovej a na krem wykładamy owoce.

Smacznego:-)







20 komentarzy:

  1. Mama pewnie, mimo..., była zachwycona :) Wszystkiego najpiękniejszego dla Niej!
    Uwielbiam Pavlową :), wyszła Ci bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszamy do naszego katalogu blogów kulinarnych: http://katalogsmakow.pl/strona-glowna.3.html
    Promujemy posty zupełnie za darmo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała, uwielbiam bezy mogłabym je jeść bez końca nie mówiąc o jeżynach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pyszny i piękny prezent.
    Mimo wszystko...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale pieknie wyszła;))) Środek przypomina mi lody:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Olimpio, Twoja pavlova jest po prostu boska!!! Nawet gdyby Twoja mama sie obrazila to podejrzewam, ze przeblagalabys ja takim pysznym deserem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po prostu MISTRZOSTWO! Gratuluję, jest PIĘKNA...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mistrzostwo Świata:) Z przyjemnością dosiadłabym się na jakąś porcję, a zdjęcia rewelacyjne...

    OdpowiedzUsuń
  9. Najpiękniejsza jaką widziałam... Olimpio jesteś wielka!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Idealne! Najlepszego dla Niej!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zachwyca!! Wyszła Ci naprawdę przepięknie!! Pozdrowienia dla mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. też niedawno robiłam ją po raz pierwszy, ale moja nie wyszła taka piękna :) następnym razem skorzystam z Twoich rad :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyszła Ci absolutnie fantastyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Olimpio, od czego ten biały nalot na jeżynach ?

    Pozdrawiamy serdecznie
    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu gdy zamrozisz owoce i wyjmiesz je z zamrażalnika po kilku sekundach robią się białe za nim zaczną się rozmrażać:-), dlatego by miały taki efekt należy je ułożyć tusz przed samym fotografowaniem, bo nalot nie zostaje zbyt długo:-)

      Usuń
  15. Mma słabość do takiego deseru, chyba w końcu muszę sama zrobić:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda niebiańsko i na pewno równie przepysznie smakuje ! :)

    OdpowiedzUsuń